Gość 05.05.2019 00:39

Umm dzien dobry, pisze pierwszy raz na takim portalu wiec czuje sie troche nieswojo. Potrzebuje pomocy w pewnej sprawie, tak to bym poszla do ksiedza w swojej parafii ale jestem bardzo wrazliwa i znajac mnie, od razu bym sie rozkleila zanim zaczelabym mu cokolwiek opowiadac. Ehh..przejdzmy do sedna. Chcialabym jeszcze od razu zaznaczyc ze jestem niepelnoletnia ale naprawde potrzebuje rady lub pomocy. Wiec snila mi sie dzis Maryja, byla ona na pochmurnym i czarnym niebie ktore wygladalo jakby za chwile miala byc apokalipsa czy cos tego typu (byla wtedy noc) na poczatku myslalam ze to Jezus dlatego ze ta postac byla strasznie daleko na niebie a ja patrzylam na nia przez okno. Po dluzszym przypatrzeniu sie uznalam jednak ze to Maryja, byla ona ubrana w piekne bialo-zlote szaty, na poczatku nic nie mowila i ukazywaly mi sie kolejno znaki ktore byly inne niz te przedstawione w pismie swietym na temat apokalipsy, moglabym powiedziec nawet ze byly to znaki o ktorych nigdy bym nie pomyslala, jedyne co sie w tym zgadzalo to byl ksiezyc i slonce ale tez wygladalo to inaczej bo bylo one po bokach prawdopodobnie Maryji, jednym ze znakow ktore zapamietalam byla dziwna jasna kula, reszte znakow pamietam jak przez mgle ale nie byly podobne ani troche do tych w pismie. Po ukazaniu znakow (nadal w snie) wstalam z lozka i poszlam do pokoju swojej mamy ktora jeszcze nie spala, powiedzialam jej zeby poszla ze mna cos zobaczyc, poszlysmy do kuchni a w oknie przez chwile dostrzeglam wczesniejszy obraz, mimo to gdy mama spojrzala w okno wszystko zniklo, poczulam sie strasznie i zaprowadzilam ja do swojego pokoju, sytuacja byla taka sama bo na poczatku tez zobaczylam Maryje ale gdy mama popatrzyla w okno wszystko zniklo wiec ona uznala ze cos mi sie przysnilo a ja sie rozplakalam bo wiedzialam ze mi nie uwierzyla, po chwili mama wyszla z pokoju a mi znow ukazala sie Maryja ktora tym razem zaczela cos mi mowic o tym abym szla i opowiadala o tym co widzialam. Potem juz sie obudzilam, byla taka sama pora i nawet chmury wygladaly tak samo jak w tym snie, nie wiedzac co robic poszlam do pokoju mamy gdzie byl brat, zaczelam opowiadac jej o tym co mi sie snilo a ona zaczela sie ze mnie smiac i mowic ze naoglądałam sie za duzo horrorow, teraz czuje sie strasznie i nie wiem co mam robic, nie wiem czy to jakis znak czy moze to tylko wytwor mojej wyobrazni, nie mam pojecia co teraz robic...

Odpowiedź:

Hmm... Sama piszesz, że to był sen, prawda? Ludziom śnią się różne rzeczy. Trudno na podstawie snów wyciągać jakieś daleko idące wnioski. Jedno jest pewne: jeśli sen skłania Cię do czego złego, to odrzuć to jako pokusę. Ale jeśli jest inspiracją do dobra - idź za tym. W tym wypadku - widzenie Maryi - trudno powiedzieć czy to dobre czy złe. Potraktuj to więc jak każdy inny sen...

J.