mango 30.04.2019 22:49

Dzien dobry tekst kopiuje ze strony nerwica.com na ktorym go pisalem prosze o odpowiedz


Witam chcialbym poruszyc temat jak monoteizm czyli Judaizm , Chrzescijanstwo i Islam wplywaja na osoby z chorobami lub zaburzeniami psychicznymi. Przez 6 lat chorowalem na nerwice natrectw i od poczatku zaburzenia szukalem wsparcia u chrzescijanskiego Boga . Wsparcia nie dostalem chocby odrobine za to przez te 6 lat przeszedlem przez ogromne cierpienie i meczarnie katolicyzm spotegowal chorobe 3 krotnie. Gwozdziem do trumny bylo natrectwo ze zgrzeszylem przeciw Duchowi św co prawie nie doprowadzilo mnie do samobojstwa. Dopiero kiedy zrezygnowalem z katolicyzmu zaczelem mocno stosowac sie do psychoterapi bechawioralno poznawczej nerwica natrectw na tle religijnym zniknela. Dodam ze 90% nerwicy bylo na tle chrzescijanstwa. Z kolei dla osob z choroba dwubiegunowa monoteizm moze byc powaznym zagrozeniem. W 2001r chora psychicznie Andrea Yates przestala brac leki psychotropowe i maniakalnie skupila sie na biblii popadla w urojenie jakoby jej dzieci mialy nigdy nie dostapic nieba i skazane zostana na ognie piekielne utopila 5tke z nich.Czytalem tez o kobiecie z choroba dwugiegunowa ktora uroila sobie ze jej dzieci sa opętane i zabila je.

Moje pytanie jest takie
dlaczego Bog w wypadku moim i tych kobiet byl calkowicie obojetny?
pozdrawiam

Odpowiedź:

Nie wiem dlaczego Bóg w relacjach z konkretnym człowiekiem dopuścił/zrobił to czy tamto. Mocno wydaje mi się jednak, że radzenie sobie z problemami na tle religijnym przez odrzucenie wiary, to kiepski pomysł. To tak, jakby ktoś bojący się otwartych przestrzeni zamknął się i nie wychodził z domu, ktoś obawiający się brudu codziennie zamawiał dokładne czyszczenie swojego mieszkania, a ktoś bojący się ciasnych przestrzeni zrezygnował z jazdy samochodem czy autobusami. To w gruncie rzeczy porażka. Problem nie został rozwiązany, a odsunięty na "bezpieczną" odległość. Wiem, że niektórzy niewierzący terapeuci coś takiego zalecają, ale to tylko świadczy o ich braku profesjonalizmu.

Przecież nie nauczyłeś się odrzucać lęku przed Bogiem i ufać Jego miłości, a tylko wmówiłeś sobie, że Go nie ma, więc nie musisz się obawiać.

J.