Gość 25.04.2019 13:54

Szczęść Boże,
mam pewien dylemat. Niedawno, na pewnym spotkaniu bardzo zaniepokoiło mnie zachowanie jednej z uczestniczek. (Na marginesie dodam, że jej w ogóle nie znam). Dzieliliśmy się świadectwami dotyczącymi naszej zażyłości z Bogiem, gdy ona nagle, bez żadnego związku z tematem, rzuciła coś o jakichś (lepiej tego nie publikować, czarach). W tamtej chwili skrzywiłam się z odrazy, dostrzegłam w niej, a przynajmniej tak mnie się zdawało, coś co nazywam okultystyczną skazą. Szczerze mówiąc, nie wierzę, żeby można wypowiedzieć coś takiego przypadkowo. Przecież pobożni ludzie nie mówią absolutnie takich rzeczy. Nawet przez przypadek. Czy mam rację twierdząc, że coś jest z nią nie tak?
Dziękuję za poświęcony czas. Z Panem Bogiem

Odpowiedź:

Nie wiem. Trudno mi oceniać wypowiedź, której nie słyszałem. Jeśli jednak rzeczywiście ktoś praktykuje czy popiera praktykowanie czarów, to faktycznie jest z nim coś nie tak. W sensie: z jego wiarą coś jest nie tak. Chrześcijanin nie może mieć nic wspólnego z demonami. I nie może próbować zaklęciami zapanować nad Bogiem, spowodować, ze Ten zrobi jak człowiek chce. To niemożliwe, ale już samo postawienie sprawy w ten sposób jest z cała pewnością niewłaściwym odniesieniem do Boga. Chrześcijanin wierzy w moc Boga, ewentualnie w siłę wstawiennictwa u Boga świętych czy wspólnoty wierzących. Z praktykami magicznymi czy wzywaniem sił zła dla realizacji swoich zamysłów nie ma to nic wspólnego.

Od lat nie mam związku z ruchem charyzmatycznym (kiedyś byłem mocno zaangażowany), trudno mi więc oceniać, zwłaszcza konkretne wspólnoty. Zawsze odnosiłem jednak wrażenie, że sporo osób zaangażowanych w ten ruch szukało w nim cudowności, odkrycia mocy Boga, ale poniekąd też swojej. Na zasadzie: o proszę: jak się ja pomodlę czy moja wspólnota pomodli, to Bóg wszystko zrobi. Stąd do magicznego podejścia do Boga czy modlitwy już dość blisko. Tak naprawdę pierwszym, podstawowym celem spotykania się z Bogiem na modlitwie powinno być oddanie Mu czci. Nie tylko modlitwą uwielbienia. Nawet prośba jest oddawaniem Bogu czci, bo jest uznaniem zależności. Ale chodzi o oddanie Mu czci, nie o zyskanie cudownych mocy....

J.