Gość 22.02.2019 09:37

Od pewnego czasu zastanawiam się nad taką sytuacją...
Jesteśmy z chłopakiem juz prawie rok.Dla mnie czystość przedmałżeńska była zawsze priorytetem.Mimo ze jestem już po 30-tce zachowalam dziewictwo choć wcześniej miałam problemy z masturbacją. Mój chlopak nie był zbyt religijny,miał przelotne stosunki seksualne, problem z pornografią i masturbacją. Nie wiedział że to wszystko jest grzechem ciężkim ,ale wszystko mu wyjaśniłam ,wypowiadał się i już do tego nie wraca.Chodzimy razem do kościoła i przyjmujemy Komunię Świętą.Chcemy poczekać z seksem do ślubu.jednak ostatnio chyba zapedzamy się coraz dalej.Przytulamy się i ocieramy o siebie (w ubraniach) co juz dwa razy doprowadziło mnie do orgazmu choć nie było to celem.Czy taki niezamierzony orgazm jest grzechem ciężkim,czy trzeba się z niego wypowiadać? Juz mam mętlik w głowie. ..

Odpowiedź:

Uznałbym, ze raczej trzeba się z tego spowiadać. Ale widać w tym wszystkim waszą dobrą wolę. Więc nie przesadzałbym, nie powiedziałbym, ze teraz powinniście siebie unikać. Dotrwajcie do dnia ślubu starając się. I - przepraszam że to napisze - nie czekajcie już za długo na ślub. Macie swoje lata, nie ma sensu odkładać tego do nie wiadomo kiedy...

J.