Gość 22.01.2019 11:36

Szczęść Boże,

Sytuacja naszej Rodziny jest bardzo złożona. Gdy miałam 7 lat zmarła moja Mama. Mój Tata, myślę że również ze względu na mnie i mojego Brata znalazł sobie inną kobietę,

(...)

Pytanie brzmi - jak poradzić sobie z przeraźliwym lękiem przed samotnością, starością i opuszczeniem u mojego Taty, zwłaszcza, że za rok opuszczamy mieszkanie i zostanie On sam? Dodam, że nasze zapewnienia o więzi i dobra relacja nie wystarcza :(

(...)

Trudno to powiedzieć, ale Tata potrzebuje kogoś bliżej siebie na starość, aby była blisko, aby nie czuł się samotny i zwyczajnie znudzony w domu. My oczywiście chcemy Go zapraszać i angażować w nasze życie, ale chodzi o kogoś na miejscu... Jak sprawić, żeby wreszcie pokochał siebie?

Będę bardzo wdzięczna za pomoc i modlitwę w tej sprawie. Sama staram się powierzać ten temat Panu Bogu i wiem, że nie na wszystko mogę mieć wpływ.

Bóg zapłać za odpowiedź.

Odpowiedź:

Pozwoliłem sobie usunąć z pytania szczegóły, których lepiej, żeby wszyscy czytający to nie znali.... Rozumiem że chodzi o lęk ojca, tak?

Sęk w  tym, ze go nie znam, więc nie bardzo wiem co i jak. Ale....

Skoro ma żonę, to nie wydaje mi się niewłaściwym, żeby ten związek starał się uleczyć, odnowić; wrócić do miłości, nawet jeśli łatwa nie jest. Może gdy się wyprowadzicie sprawy mimo wszystko się ułożą. Bo gdy człowiek zostaje sam, to nieraz podejmuje decyzje, których wcześniej by nie podjął...

A jeśli nie? Wydaje mi się że trzeba zrobić coś, żeby ojciec, jak to się mówi, stanął na nogach. W tych pierwszych dniach po waszym wyprowadzeniu dobrze by chyba było, gdybyście dali mu odczuć, że go samego nie zostawicie. Ale że nie może tez liczyć na to, że będziecie cały czas. Musi chyba znaleźć sobie jakieś zajęcie. Nawet jeśli byłyby to tylko spacery. Może dobrze, żeby miał psa? Wtedy częściej spotyka się tez innych, którzy też wychodzą z psami na spacer.... Nie wiem....

Tak czy siak musi się chyba nauczyć być sam. A jeśli będziecie go odwiedzać, albo on będzie mógł odwiedzać was, lęk chyba będzie znacznie mniejszy. Tak mi się wydaje...

J.