Gość 21.01.2019 21:00

Szczęść Boże

Mam pytanie, albo pytania dotyczące wulgaryzmów. Jak wiadomo nie powinno się ich wymawiać, ale na przykład jak w jakiejś grze, piosence, filmie w Internecie, na portalu społecznościowym ktoś przeklnie to od razu mam tego przestać słuchać oglądać czy czytać? Wtedy zasób rozrywki dla katolika zostaje mocno ograniczony tylko dlatego, że ktoś sobie coś tam powiedział, głównie aby widownie rozśmieszyć lub nadać mocniejszego znaczenia zdaniu. Ja przyszedłem obejrzeć film nie aby słuchać jak ktoś bluźni na wszystko, tylko, żeby zobaczyć jak gra lub robi cokolwiek innego.
Jak kupiłem grę za sporą sumę, w której ktoś powie parę słów to od razu mam przestać w nią grać? Albo jak podoba mi się jakaś piosenka, w której ktoś przeklnie to mam przestać ją słuchać tylko dlatego, że artysta sobie tak wymyślił.
Moim zdaniem sprawa tego została trochę zbyt mocno potraktowana, nawet jeżeli takie przeklinanie jest grzechem lekkim. Nie pochwalam używania wulgaryzmów, ale w takiej niepublicznej sytuacji, w której wulgaryzmy nikomu nie szkodzą(nawet samemu, że tak się wyrażę, używaczowi) to nie widzę aby ktoś kto to robi wyrządzał dużo zła.

A tak na koniec, jak takie złe słowa są wygłuszane(nie słychać ich w pełni, ale każdy wie o co chodzi) to można to traktować jako wulgaryzm. (W takiej grze, w którą gram, jedna postać mówi przekleństwo, wygłuszone, to czy to powie zależy od gracza, czy jak ta postać takie coś powie to co? Powinienem przestać grać?)

Odpowiedź:

Nie robiłbym problemu z pojedynczych wulgaryzmów w programach rozrywkowych czy grach. Podobnie w sumie w piosenkach. Ale jeśli tych wulgaryzmów jest dużo, to dziwię się, że ktoś w ogóle chce z czegoś takiego korzystać. Nieżaleznie od tego, czy to gra czy program rozrywkowy czy piosenka. Zwyczajnie, jak widzę błoto na ulicy, to w nie nie wchodzę. Co za przyjemność słuchać, jak ktoś klnie?

J.