Gość 04.01.2019 10:57

Chwała Panu,
Staram się w wolnych chwilach mówić i myśleć o Bogu.
Najczęściej w myślach oddając mu chwałę.
Zatem na ten przykład gdy idę na przystanek tramwajowy w myślach chwalę Pana i mówię mu o różnych moich wątpliwościach.
Jeśli ma to miejsce w zimie mam na sobie wtedy oczywiście czapkę i kaptur.
W 1 liście do Koryntian jest napisane Każdy mężczyzna , modląc się lub prorokując z nakrytą głową , hańbi swoją głowę.
Miałem wrażenie, że modlitwa do Boga (bo mówienie do Niego uznaję także za formę modlitwy) jest dobra zawsze i wszędzie i jest miła Bogu. Zwłaszcza że często otrzymywałem odpowiedź w tej czy innej formie.
Czy może sie mylę i mówiąc do Boga często we wszelkich okolicznościach postępuje niegodnie.
Zaznaczam iż pilnuję się, by w obecności symbolów wiary modlić się zawsze z odkrytą głową i nabożnie.

Odpowiedź:

Nie robisz nic złego. Zimą człowiek powinien mieć na dworze czapkę na głowie, bo zaszkodzi swojemu zdrowiu. A ty wykorzystujesz okazje do modlitwy, a nie jest tak, ze na czas modlitwy specjalnie zakładasz czapkę.

J.