Łukasz 20.10.2018 17:35

Szanowni Państwo,
Zawsze starałem się być życzliwym, uczciwym, dobrym czlowiekiem, który skupia się na miłości. Niestety, ostatnio w moim zyciu wydarzyło się tyle złego, miałem styczność z tak silnym chamstwem i złośliwością, że chyba zacząłem pękać.
Nie wytrzymałem. I zacząłem odbijać nienawiść do innych ludzi. Traktowałem innych z góry, nieuprzejmie. Celowo i świadomie przeszkadzałem innym, zacząłem być naprawdę nieuprzejmy.
Ale jedno mnie przeraziło. Zacząłem myśleć o innych ludziach źle
Naprawdę bardzo źle. Wyobrażałem sobie co można im zrobić, jeśli miałbym okazję. W końcu pomyślałem o ewidentnym zabiciu niewinnej dziewczynki, która uczę jezyka angielskiego.
Poczułem się tak okropnie, że rozpłakałem się. Myślałem, że mi serce nie wytrzyma z żalu. Jak mógłem w ogóle tak pomyśleć? Już nie jestem godny uczenia jej. Co mam zrobić, żeby oczyścić sumienie po tym całym złu?

Odpowiedź:

Proszę pójść z ta sprawą do spowiedzi. To właśnie sakrament pokuty oczyszcza duszę...

J.