Gość 07.09.2018 16:19

Witam.
Mam pytanie dotyczące modlitwy uwielbieniowej/wielbieniowej.
Dziś istnieje dużo grup muzycznych religijnych, które podczas modlitwy (w trakcie Mszy albo po niej) prowadzą nabożeństwa, adoracje, modlitwę uwielbienia. Pomimo pięknej oprawy muzycznej i może bardziej emocjonalnego charakteru, muszę powiedzieć, że taka modlitwa mnie nie porywa. Odkrywam, że trudno mi dziękować Bogu 'tak po prostu', za wszystko ogólnie i tym się cieszyć, ale czasem wolę naprawdę formę skupienia, ciszy czy nawet... mniejszej ilości osób i nie potrafię się otworzyć tak, aby móc jak inni, rozłożyć ręce, albo podnieść je w geście uwielbienia.
Chcę spytać czy nieumiejętność poczucia takiej modlitwy, czy do końca przekonania się do niej wynika bardziej z charakteru czy zamknięcia duchowego, czy rzeczywiście, sposób takiej modlitwy i posługi nie jest zarezerwowany dla wszystkich?
Jako młoda osoba lubię i działam w kilku wspólnotach, ale bardziej przemawia do mnie działanie aktywne i jakkolwiek z podziwem myślę o osobach, którym Duch Święty udzielił jakiś szczególnych darów, np. charyzmatów, to sama nie odczuwam, bym miała o taki dar prosić i martwię się, że jak przeżywam moją wiarę, skoro nie ma we mnie takiego pragnienia i może łaskę w sobie blokuję? Czy modlitwa uwielbienia, a także modlitwa charyzmatyczna-są dla wszystkich?
2.Co oznacza gest podniesienia prawej ręki do góry w takiej modlitwie wielbieniowej, np. podczas śpiewu?
Pozdrawiam i dziękuję za rozważenie.

Odpowiedź:

1. W tej kwestii nie ma przymusu: kto chce się tak modlić może. Kto nie chce - nie jest z tego powodu gorszym chrześcijaninem. A co do blokowania działania Ducha Świętego... Proszę sobie przypomnieć 7 darów Ducha Świętego. Ile z nich jest związanych z zachowaniem się podczas modlitwy, a ile z życiem i działaniem? Nie wydaje mi się, by sensownym było ograniczanie działania Ducha Świętego do wzbudzania duchowych egzaltacji na modlitwie...

Nota bene: co to za działanie Ducha Świętego, jeśli człowiek na modlitwie uwielbia, a w pracy jest takim leniem, że ludzie muszę robić za niego?

2. Nie wiem. Dla mnie to jak "zgłaszanie się" Panu Bogu. Zwracanie uwagi: jestem, jestem gotowy... Ale nie wiem. Bo nie jest to tradycyjny gest modlitewny.

J.