Gość 28.07.2018 21:12

Szczęść Boże. Chciałbym zapytać.

Wierzę, że Bóg jest Wszechmocny. Trudno mi jednak pojąć to, że mówi się, że Bóg jest też Nieskończony. Jeśli jest nieskończony co do Jego Inteligencji, Rozumu, Miłości (nie wiem czego jeszcze – może co do Jego Ducha, jako zajmowanej przestrzeni, ale to wydaje się dziwne, choć śpiewamy: „ma granice nieskończony” – jako, że w ciele człowieka był zawarty Bóg nieskończony) – to trudno mi zrozumieć tę nieskończoność. Czego jest ta nieskończoność właśnie. I tu mam to pytanie, że jeśli Bóg jest nieskończony, to jak On może Siebie znać, to jakby jest w nieskończoność – w sensie jeśli jest nieskończony, to nie da się Go poznać w całości? Może to pytanie może być takie dla człowieka, ale może Bóg mimo że jest Nieskończony, potrafi jakoś w CAŁOŚCI (kluczowe słowo) siebie poznać? Czyli że jakby Bóg zna siebie w sposób skończony, w sensie poznał Siebie (Syn Go zna, Ojciec zna Syna i Ducha Znają i Duch zna Ich) mimo że sam jest Nieskończony? Czy to by znaczyło, że poznanie Boga przez Boga jest jakby skończone, ale nieskończoność jest tego poznania? Dziwne to jest.

Na marginesie, ciekawe jest pojęcie przestrzeni nieskończonej i energii w kosmosie nieskończonej. Podobno wszechświat się rozszerza, a co jest za granicą tej przestrzeni wszechświata? Jest ona w ogóle ta granica? Albo ta nieskończona darmowa energia. Podobno Słońce jednak ma skończoną energię i się zużyje kiedyś. W skali życia ludzkiego, pewnie darmowa energia i jej ilość olbrzymia mogłaby być wykorzystywana długo. Też kwestie przedłużania życia ziemskiego ostatnio widziałem poruszane na Discovery. Ale tu wydaje mi się, że jednak to życie i ten świat jest skończony co do przestrzeni i energii, choć są to olbrzymie ilości to jednak skończone, bo myślę sobie, że tylko Bóg może być nieskończony. Choć ciekawe jest pojęcie przestrzeni. Bo jaka była przestrzeń kiedy na początku był tylko Bóg, w jakiej przestrzeni On się znajdował. Musiała by być ta przestrzeń tak samo Wieczna jak On. Więc tego raczej nie było. Choć może przestrzeń to taka cząstka Boga (wewnątrz, na zewnątrz Niego?). Ciekawe to wszystko, ale męczy mnie trochę to dociekanie, miałem nie pisać tego listu, ale może po prostu poproszę o odpowiedź na tę sprawę - jak Nieskończony Bóg może siebie poznać, poznać w sposób cały, pełny, skończony swoją nieskończoność. Jak to poznanie Jego przez Niego jest skończone, lub może nieskończone?

Dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedź:

"Nieskończony" odnośnie Boga znaczy tyle, że nie ma granic. Gdziekolwiek chcielibyśmy Mu wyznaczać granice: czy zamykając Go w czasie i przestrzeni, czy w mądrości, w poznaniu, w szczodrobliwości, miłości do człowieka. Zawsze przekracza to, co może sobie człowiek na Jego temat wyobrażać.

A czy potrafi znać samego siebie? Pewnie tak. Trudno się na takie tematy ludziom wypowiadać. Bo jednak mamy mocno "skończony" umysł...

Co do nieskończoności wszechświata... Podobno pytanie o granice wszechświata w świetle jego wielowymiarowości (co najmniej czwórwymiarowości) nie bardzo ma sens, bo nasza najwyżej trójwymiarowa wyobraźnia i tak nie potrafi tego ogarnąć. Można to opisać równaniami, ale wyobrazić sobie - nie bardzo... Bo to chyba nie jest tak, że świat rozwija się w istniejącą przestrzeń. Raczej przestrzeń rozszerza się razem z nim....

J.