Gość 03.06.2018 13:31

Witam.
Chciałabym spytać o pewną kwestię, jednak, zanim zadam pytanie może lepiej wyjaśnię, o co chodzi...
Otóż istnieje coś takiego jak ''Roleplay'', czyli najprościej gra fabularna, gdzie mamy swoją postać, wymyślamy jej wygląd, charakter i po prostu nią kierujemy. Obecnie gram w owy roleplay, gdzie chodzi o klimat Harry'ego Potter'a - magia, Hogwart, stajesz się uczniem, trafiasz do jednego z 4 domów... Więcej chyba wyjaśniać nie trzeba, więc przejdę do pytań.
1. Czy samo granie w grę, gdzie istnieje magia z tego filmu/książki jest grzechem?
2. Czy kreaowanie postaci, która poprzez swoją słodkość manipuluje ludźmi (albo inna negatywna cecha)to też jest traktowane jako coś złego, z czego trzeba się spowiadać?
Dziękuje za przeczytanie i życzę miłego dnia! <3

Odpowiedź:

Spowiadać się z tego raczej nie trzeba, bo ja nie widziałbym tu grzechu ciężkiego. Pytanie czy chrześcijanin powinien ulegać fascynacji klimatami związanymi z magią. No i czy manipulowanie ludźmi w grze jednak nie demoralizuje, sprawiając, ze człowiek grę przenosi do życia... Bo jednak jak człowiek np. kieruje czołgiem i strzela do innych, to raczej łatwo czegoś takiego w realnym życiu nie zrobi. A manipulowanie może wejść w nawyk...

Na tym polega właśnie całe zło takiej i podobnych sytuacji. Że zło uwodzi. Jest niewielkie, błahe, nic nie znaczące. Ale jak się człowiek wciąga, może wszystko wywrócić do góry nogami. Podobnie jak z flirtowaniem. Bywa niewinne, ale bywa też początkiem uwiedzenia, prawda?

J.