Gośćd 03.05.2018 13:48

Proszę o ostateczne rozwianie moich wątpliwości.
Najpierw pytanie i odpowiedź od kiedyś

DM94 14.01.2018 17:12

Sczęść Boże! Proszę o odpowiedź.
Chodzi o Niedzielny i Świąteczny odpoczynek
Mam 23 lata, nie pracuję, wobec tego sam wymyślam sobie zajęcia, np. naukę (języków, geografii, historii), czytanie, sport(np. bieganie na bieżni).Te zajęcia traktuję jak obowiązek, wykonuję je codziennie, odmierzam określony czas dla tych zajęć i po ich wykonaniu zapisuję czas i rodzaj zajęcia, np. 45 minut nauki języka angielskiego.Czy mogę tak robić również w niedzielę, czyli czytać, biegać na bieżni, uczyć się, odmierzać czas nauki, biegania, czytania i zapisywać w zeszycie?

Odpowiedź:
A chcesz tak robić? Jeśli chcesz, jeśli to taki element samodyscypliny, to raczej trudno mówić o zakazanej w niedzielę pracy.

Oczywiście to nie jest tak, że od chcenia (pracować) lub niechcenia zależy grzech. Zależy co się robi. Ale gdy chodzi o samodoskonalenie, to na pewno jest to istotne...

Teraz pytanie: Ja uczę się aby się nauczyć języka, np. osiągnąć poziom umiejętności c2 w ciągu, np. 400 dni. Uczę się w niedzielę aby szybciej niż gdybym się w niedzielę nie uczył ten poziom osiągnąć.
Załóżmy, że gdybym się nie uczył w niedzielę nauka zajęła by mi, np. 500 dni a gdy się uczę krócej, np. ucząc się 3 godziny na dobę zajęła by około 400 dni aby w tym czasie przerobić 1200 godzin.
Czy odpowiadającemu chodziło o to, że gdy uczę się jako samouk i jest to element samodyscypliny to wtedy nie ma grzechu?
2. A gdybym się tą nauką męczył i uczyłbym się na przymus(sam bym się zmuszał) to by to był grzech ciężki lub lekki?

Dodam, że nie wiem jak to odróżnić czy czasami się do nauki w niedzielę nie zmuszam.

Odpowiedź:

Moim zdaniem możesz się w niedzielę uczyć języka. Zwłaszcza że ie jest to praca zarobkowa.

J.