Gość 16.03.2018 16:13

Czy przypomnienie sobie czynu który nie wiem czy do końca jest grzechem po spowiedzi czyni spowiedź nieważną? Czy trzeba taki czyn wyznać na następnej spowiedzi? Chodzi o to że nie wiem czy do końca zawsze szanowałem zwierzęta domowe. Czasem np uderzyłem i zapomniałem tego wyznać.

Odpowiedź:

Nieważna jest ta spowiedź, w której ktoś zataja grzech ciężki. Tu nie ma zatajenia, bo piszesz o przypomnieniu sobie po spowiedzi. No i sam grzech w kontekście tego co piszesz nie wydaje się grzechem ciężkim. Uderzenie zwierzęcia to chyba w zachowaniu większości ludzi co innego, niż znęcanie się nad nim czy katowanie go.

Gdyby chodziło o grzech ciężki, to taki zapomniany należy koniecznie wyznać w następnej spowiedzi. Gdy o lekki - nie ma takiej potrzeby...

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać