Krystian 31.12.2017 17:25

Przepraszam, za wszystkie długie pytania. Mam teraz max kilka pytań.
Nalezy naprawic wprost kradziez i oszczerstwa, tak?

Osoba ktora okradlem na prawie 400 zl darowala mi oddanie, co moge innego zrobic?

Do oszczerstw: Jak wstydze sie, nie mam odwagi odwołać czy coś, to mogę w ramach zadośćuczynienia pomodlić się wlasnymi słowami za tych których oszczerstwem zraniłem?

Kiedys mialem religie w szkole, ale nie traktowalem az tak bardzo na serio przykazań (koscielnych i Bozych) i nie wiedzialem np. ze zatajenie podczas spowiedzi jest grzechem, niechodzenie do kosciola tez. Wobec tego czy byla to nieswiadomosc zawiniona. nie wiedzialem ze nieswiadomosc zawiniona istnieje (tak dopiero w maju tego roku zaczalem sie bardziej interesowac wiara. mam 13 lat)

tzn, nie bylo to na zasadzie: "nie chce wiedziec to nie bedzie grzechu, hihihih" tylko po prostu mnie to nie interesowało, ingorowałem to bo wtedy myslalem ze to nic takiego. Przykazania tez zbytnio mnie nie obchodzily, dopiero po jakims czasie dowiedzialem czym na prawde sa i ze trzeba ich przestrzegac. I wlasnie nie potrafie sobie przypomniec ktore grzechy byly nieswiadomoscia zawiniona a ktore tak.. prosze pomoz! Bo.. chodzilem na religie i uczylem sie przykazan bozych,koscielnych, warunkow dobrej spowiedzi no ale nie wiedzialem ze np. nie pojscie do kosciola jest grzechem ciezkim czy sklamanie, zaatajenie grzechu takze

I nie wiem no nie wiem czy byla to zawiniona nieswiadomosc. Bo nie chodzilo o to, ze "lepiej nie wiedziec co jest grzechem" - cytat z teologii tylko po prostu mnie to niezbyt interesowalo. Bo uczylem sie tego i tamtego, i na religii tez ksiadz mowil ale no nie wiem czemu tego nie wiedzialem

Spowiadałem sie chyba ogólnie, że kradłem. CHYBA. Nie pamiętam.. wobec czego jestem zobowiązany do wyznania grzechu za który już zadoscuczynilem, a myslalem ze jest lekki ale przez nieswiadomosc zawiniona mogl byc ciezki? Co do samej nieswiadomosci zawinionej: Czy jak wyznalem grzechy ciezkie jako lekkie (np. ksiadz sie spytal czy wiedzialem ze to byl grzech ciezki a ja odpowiedzialem ze nie, bo faktycznie nie wiedzialem ale mogla to byc nieswiadomosc zawiniona) to musze od nowa sie wyspowiadac z tych grzechow?

Spowiadałem sie chyba ogólnie, że kradłem. CHYBA. Nie pamiętam.. wobec czego jestem zobowiązany do wyznania grzechu za który już zadoscuczynilem, a myslalem ze jest lekki ale przez nieswiadomosc zawiniona mogl byc ciezki? Co do samej nieswiadomosci zawinionej: Czy jak wyznalem grzechy ciezkie jako lekkie (np. ksiadz sie spytal czy wiedzialem ze to byl grzech ciezki a ja odpowiedzialem ze nie, bo faktycznie nie wiedzialem ale mogla to byc nieswiadomosc zawiniona) to musze od nowa sie wyspowiadac z tych grzechow? Przeczytaj wszystko od godz. 11:43 z wczoraj i daj znac co myslisz o tej nieswiadomosci zawinionej. A kolejna sprawa to: Wstydze sie przeprosic za oszczerstwa, wyjasnic je. Jesli nie maja skutkow w terazniejszosci to moge przestac? Nie mam odwagi, wstydze sie. a). A co gdy nie wiem czy faktycznie bylo to oszczerstwo? Np. pomylilem sie w osadzeniu .. niby to nie oszczerstwo ale przeprosic tez sie wstydze badz nie mam odwagi.. pewnie o tym powiem na spowiedzi jak bede ale chcialbym sie dowiedziec co zrobic w takim przypadku jak wyzej. Czy wymagane jest wyjasnienie?

Jak pisalem w roznych sytuacjach po angielsku w skrocie "(...)", a nie wiedzialem ze to grzech (nie wiedzialem ze obraza Boga to grzech) majac jakies 11-12 lat to mogla byc to nieswiadomosc zawiniona i grzech ciezki?

Jak mialem sie uczyc na religii grzechy glowne zazdrosc, pycha itp.. ale mimo to ich nie stosowałem w realnym życiu.. tak do 13 lat i nie wiedzialem ze to co robie jest grzechem to byla to nieswiadomosc zawiniona? Wiem ze zostalo mi odpuszcone. "Wiecej grzechow nie pamietam" ale czy musze wyznawac to? Czytalem ze zapomniane grzechy wydaje sie z tego powodu zeby nie miec watpliwosci ze chcialo sie cos zataic.. a ja nie chcialem wiec musze?


Jak oklamalem Boga w wieku ok 11,5 lat na temat onanizacji ze robie to bo (...) to byla to nieswiadomosc zawiniona? Nie powinienem widziec ze to g.ciezki?

Inne sprawy to jak zadoscuczynic takie drobne kradzieze, drobne oszczerstwa i czy w ogole musze.. bo jak dopuscilem sie oszczerstwa wzgl. kogos ze to np. on pierdnal a nie on to chyba nie musze prostowac. Albo np ukradlem jedna pistacje..

I czy za inne grzechy moge zadoscuczynic sama modlitwa wlasnymi slowami np. za bojki, znecanie sie nad zwierzakami itd.

Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam. Szczęśliwego Nowego Roku! I dziękuję odpowiadającemu, za to, że taka strona istnieje.

Odpowiedź:

1. Jeśli pokrzywdzony stwierdził, że możesz nie oddawać coś mu zabrał, to możesz skorzystać z tej jego łaskawości i oddawać nie musisz.

2. Oszczerstwo zawsze trzeba naprawić przez sprostowanie kłamstwa. W innym wypadku trzeba pytać o zgodę spowiednika, który sprawę rozpatrzy.

3. Że nie wolno na spowiedzi grzechów ciężkich zatajać i że trzeba w niedzielę chodzić do kościoła to wiadomości dość podstawowe, o których uczy się dzieci przed pierwszą komunią. Nie zakładałbym, że to niewiedza niezawiniona.

4. Jeśli grzech kradzieży wyznałeś, a ksiądz udzielił Ci rozgrzeszenia, to nie musisz i nie powinieneś do sprawy ponownie wracać.

5. Niesprawiedliwy osąd to nie to samo co oszczerstwo. Pierwsze to Twoja opinia, drugie to przedstawienie nieprawdy jako faktu. Z pierwszym słuchacz może się zgodzić albo nie zgodzić, w drugim przypadku zostaje wprowadzony w błąd. W pierwszym powinno się, ale niekoniecznie trzeba do sprawy wracać...

6. Obrażanie Boga wulgarnymi słowami na pewno jest wielką niesprawiedliwością. Cóż tu wiedzieć? Wystarczy zauważyć, kim jest Bóg. I że sami byśmy nie chcieli być tak określani..

7. Wszystko zależy od tego, w czym konkretnie przejawiały się wa pych czy zazdrość. Czy były grzechami ciężkimi. Z grzechów lekkich nie trzeba się spowiadać. Nawet jeśli to tzw grzechy główne. Chodzi tu o skalę zła, nie o to jak daną postawę nazwiemy. Ot zazdrość. Jeden z powodu zazdrości grzecznie pytań o coś odburknie, a inny zacznie bliźniego oczerniać. Pierwsze trudno uznać za grzech ciężki. Choć to niby efekt zazdrości...

8. Jeśli nie wyznałeś w spowiedzi grzechu onanizmu, to teraz do sprawy wróć i powiedz.

9. Oskarżanie człowieka o coś złego, co jest drobiazgiem, nie jest grzechem ciężkim. Warto też pamiętać, że ujawnianie złej prawdy o drugim człowieku nie nazywa się oszczerstwem, a obmową. Inny jest kaliber takiego grzechu. Owszem, może być grzechem ciężkim, gdy ktoś niepotrzebnie ujawniając zła prawdę o drugim człowieku bardzo mu zaszkodził. Ale to już musi być naprawdę poważna sprawa, nie pierdnięcie...

J.