Gość 25.11.2017 11:08

Czy muszę się spowiadac z tego, że piłam mieszanki ziołowe w celach zdrowotnych ale lekceważylam to, że zioła mogą źle wpłynąć na ciążę? a nie unikalam współżycia z mężem choć też było mało prawdopodobne że zajde w ciążę że względu na dużo stresu i średni stan zdrowia. Nie sprawdzałam działania poszczególnych ziół bo może nie chciałam tego wiedzieć bo musiałam jakoś się ratować i je brać ale też pomyślałam sobie ze przecież zioła chyba nie moga aż tak zaszkodzić w razie ciąży której nigdy nie można wykluczyć tylko że z takim podejściem to na każdą rzecz trzeba uważac albo cały czas unikać współżycia co też w małżeństwie byłoby dziwne. Potem gdzieś przeczytałam że właśnie arcydziegiel który był w składzie między innymi, kiedyś był stosowany w dużych ilościach jako środek poronny...tutaj jednak w tym co brałam był tylko 1 z 10 składników. Nie pamiętam nawet ile razy dziennie piłam te herbatę i przez jak długo czas no potem odstawilam, nie pamiętam czy to było raz dziennie czy 3 czy różnie... Głupio mi się spowiadac z takich dziwnych rzeczy, nie wiem czy trzeba czy nie... A też można zwariować jeśli trzeba naprawdę tak na każdy składnik uważać bo jak się jest w małżeństwie to zawsze można a być w tej ci

Odpowiedź:

Przyjmowanie leków nie jest grzechem. Jak potrzeba to potrzeba. Owszem, byłby problem, gdyby środek miał działanie wczesnoporonne. Albo już nie wczesno, ale w w ogóle mógłby zabić dziecko. Tyle że to ich szkodliwe działanie musiałoby występować faktycznie, a nie tylko teoretycznie, przy zbiegu wielu innych nieszczęśliwych okoliczności. Nie sądzę, by te ilości, które Pani wypiła mogły dziecku zaszkodzić, bo pewnie by to na ziołach napisano. W najgorszym wypadku zrobiła Pani coś niewłaściwego bez świadomości, że to złe. A to wyklucza zaciągnięcie winy. A zważywszy to, że Pani zajście w ciążę było wtedy raczej niemożliwe, już w ogóle nie ma o czym mówić.

Słowem - proszę się tą sprawą nie martwić. Nic złego Pani nie zrobiła.

J.