|
|
|
     |

| 2010-01-13 14:59:41 |
piotar Pokój i Dobro!
Chciałbym prosić odpowiadającego o pomoc w następującej sprawie: Mniej wiecej od półtora roku odwiedzam pewną starszą panią która posiada znaczny stopień niepełnosprawności. Osoba ta przeszła w swoim życiu bardzo wiele przykrych wydarzeń począwszy od tego, że w dzieciństwie rodzice jej wychowanie oddali w ręce krewnych, przez życie z mężem który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, po wyrzucenie z domu przez syna, tułanie się w poszukiwaniu mieszkania, chorobę kręgosłupa i kości. Pani ta jakieś pół roku temu zaczęła mi się zwierzać, że w jej mieszkaniu, zwłaszcza zimą i nocą dzieją się dziwne rzeczy tzn. słychać trzaski, głosy. Z tego co zrozumiałem rozmawiała ona o tym już z jej poprzednim proboszczem, a ten uznał to z działanie złego ducha, podobono odprawiał Msze Świętew tej intencji, a jej zalecił trzymanie kropidła w domu. Było to jednak jeszcze przed wyrzuceniem przez syna i to w starym mieszkaniu. Obecny proboszcz nic o tym nie wie, a sytuacja dalej się powtarza, dodam, że ta osoba zawsze była z tego co od niej słyszałem bardzo religijna, a teraz comiesięcznie przysŧępuje do spowiedi i komunii świętej. Strasznie jednka boi powiedzieć się o tych zdarzeniach proboszczowi. Ja powiedziłem jej, że powinna o tym porozmawiać ale nadal nie wiem czy powie i tu staję wobec pytania czy może ja powinienem to zrobić jeśli ona nie da rady. Proszę odpowiadającego o pomoc czy powinienem reagować w tej sytuacji czy zostawić to jej, nie ukrywam także że cała ta sytuacja napawa mnie lękiem. Zobacz odpowiedź ...
|
|
|
| 2010-01-13 00:55:52 |
Studentka Witam!
Chciałam zapytać o kilka spraw
1. Od jakiegoś czasu wciąż nasuwają mi się pytania o to, czy Bóg istnieje, czy wiara ma sens. To mnie męczy, bo chcę wierzyć. Zwykle je od siebie odsuwam, ale mam wrażenie, że coś w środku mnie wciąż je przypomina. Poza ty nasuwają mi się argumenty jakie zwykle podają ateiści. Wtedy staram się szukać różnych tekstów, które potwierdzają wiarę, tak jakby upewnić się, czytam KKK, modlę się o to, by moja wiara nie znikła. Przez długi czas (6 lat) nie przystępowałam do spowiedzi, ale mam wrażenie, ze nawet wtedy nie nękały mnie wciąż takie myśli, a dopiero teraz, kiedy właśnie chce wrócić. Co mogę zrobić?
2. Kiedyś, gdy długo nie miałam miesiączki, pojawiła się nagle taka myśl, że mogę być w ciąży (co było niemożliwe, bo jestem dziewicą). Wtedy się przestraszyłam i zaczęłam uciskać brzuch, generalnie, pomyślałam, ze nie chcę dziecka. Po chwili rozum jednak się włączył i stwierdziłam, ze nie jestem w ciąży na pewno. Wiem, ze to się może wydawać głupie i śmieszne, ale dla mnie takie śmieszne nie jest. Czytałam, ze jeśli człowiek w swym sumieniu jest przekonany że czyni grzech, to go ma. Rozumiem, że jeśli ktoś strzela do ludzi ślepakami, a myśli, ze to prawdziwe naboje, to popełnia taki grzech jakby były, niezależnie od skutku. Jak więc w związku z tym wygląda mój grzech? Aborcja jest obłożona ekskomuniką, czy to znaczy że ja tez jej podlegam? A jeśli po tym przyjęłam sakrament bierzmowania to czy jest on nieważny? Mam go powtarzać?
3. Nachodzą mnie nieczyste myśli dotyczące spowiednika, ale nie chcę ich i je odrzucam. Czy w związku z tym powinnam zmienić spowiednika? Albo powiedzieć mu o tym? Wprawdzie jeśli to są tylko pokusy, nie trzeba ich wyznawać na spowiedzi, ale wole się upewnić. Dodam, że chciałabym spowiadać się właśnie u tego księdza. Spowiedź to dla mnie duży stres, niedawno do niej wróciłam. Ten ksiądz stwierdził, ze jestem skrupulantką, potrzebuję stałego spowiednika i zaproponował, ze może nim być. Nie chce ciągle zmieniać spowiedników, bo pewne rzeczy musiałabym mówić wciąż od początku, a przypuszczam, ze nawet jeśli zmieniłabym spowiednika, takie myśli znów zaczęłyby mnie dręczyć.
I jeszcze taka rzecz
4. Na stronie nie mogę znaleźć nic o Odpowiadającym (a może to są Odpowiadający?). Czy można uzyskać jakieś (ogólne) informacje? Odpowiadający zaznaczał kilka razy, ze nie jest księdzem, skąd czerpie wiedzę? (studia?) To tak, z ciekawości.
Proszę o niepublikowanie mojego adresu mailowego. Będę wdzięczna za odpowiedzi i z góry za nie dziękuję. Zobacz odpowiedź ...
|
|
|
| 2010-01-12 19:29:51 |
Hache Witam.
W Piśmie Świętym jest napisane:
"Po tym wszystkim dotknął go Pan nieuleczalną chorobą wnętrzności, która trwała dwa lata, aż w końcu drugiego roku, gdy nadeszła ostatnia chwila, wyszły mu wnętrzności na skutek choroby i zmarł wśród dokuczliwych boleści. A lud jego nie spalił mu kadzidła, jak palił jego przodkom. W chwili objęcia rządów miał on trzydzieści dwa lata i osiem lat panował w Jerozolimie. "
2 Krn 21,18-20
jednak zaraz potem jest:
"Na jego miejsce mieszkańcy Jerozolimy obrali królem najmłodszego jego syna, Ochozjasza, wszystkich bowiem starszych braci wymordowała zgraja, która z Arabami weszła do obozu. Został więc królem Ochozjasz, syn Jorama, króla judzkiego. W chwili objęcia rządów Ochozjasz miał czterdzieści dwa lata i panował jeden rok w Jerozolimie. "
2 Krn 21,1-2
Bardzo proszę o informację, czy nie ma tu sprzeczności (czy nie wynika z tego, że syn był starszy od ojca?)
Zobacz odpowiedź ...
|
|
|
|
|
  |
      |
|
 |
© Portal wiara.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Serwis wygenerowany w czasie 0.0883629322052s |
|