Czy Jezus jest Bogiem?

Dlaczego uważamy, że Jezus jest Bogiem? Czy nauka ta ma jakąś biblijną podstawę?

Prawda o Jezusie - Synu Bożym wielu nie mieści się w głowie. Jeśli chrześcijanie mimo wszystko ją wyznają to nie dlatego, że wymyślili sobie karkołomną naukę o Trójcy Świętej, ale dlatego, że taką wiarę przekazuje nam Objawienie Boże wyrażające się zarówno poprzez teksty Pisma Świętego, jak i Tradycję zawartą w wypowiedziach Ojców Kościoła. Chrześcijanie z pokorą pochylili się nad tym, co przyniósł Jezus i nie dostosowywali swojej nauki do tzw. zdrowego rozsądku.

Jest w Ewangeliach taka scena, którą ludzie różnie tłumaczą, ale która pokazuje, że w najważniejszej chwili swojego życia Jezus wyznał prawdę o swoim bóstwie. To Jego wyznanie podczas procesu przed Kajfaszem. Przytoczmy ów tekst w wersji Mateusza (26, 62-66)

"Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego: Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie? Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? Jezus mu odpowiedział: Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co wam się zdaje? Oni odpowiedzieli: Winien jest śmierci".

Za te słowa Jezus został skazany na śmierć. Bo - według słuchających Go - były bluźnierstwem. Na czym owo bluźnierstwo polegało? Nie na tym, że powiedział "Jestem Synem Bożym". Każdy pobożny Izraelita nim był. Ale na tym, że powiedział, iż będzie zasiadał po prawicy Boga. To miejsce bowiem było zarezerwowane dla syna - następcy tronu. My możemy tego nie wiedzieć, ale doskonale zrozumieli go słuchacze. Inaczej nie mieliby za co skazać go na śmierć. I proszę nie myśleć, że Jezus został źle zrozumiany. Mówił pod przysięgą, a przecież inaczej sprostowałby swoją wypowiedź...

Boga w Jezusie odkryli także Jego uczniowie, Ci, którzy przekazali nam prawdę o tamtych wydarzeniach. Święty Jan rozpoczyna swoją Ewangelię od wyznania: "Bogiem było słowo" (J 1,1), w 18 wierszu dodając, że Boga nikt nigdy nie widział, ale pouczył o Nim Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca (J 1, 18). Wiarę tę wyznaje po zmartwychwstaniu niewierny Tomasz mówiąc do Jezusa „Pan mój i Bóg mój” (J 20, 28), a Jezus niczego tu nie prostuje. Z kolei św. Paweł w drugim rozdziale listu do Filipian pisze o preegzystencji Jezusa "w postaci Bożej" (Flp 2, 6-7)... Takich tekstów można podać więcej. Skoro uczniowie Jezusa widzieli w Nim Boga, to my ich nie poprawiajmy. Oni wiedzieli za kogo Jezus się podawał...

Bardzo dobre artykuły na ten temat znaleźć można pod adresami:

http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_09.htm
oraz
http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_44.htm

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • biblista
    08.10.2014 04:00
    "Boga nikt nie widzial", tymczasem : "Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: "Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie" i "A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. "
    ks wyjscia 33
    Sprzecznosc?
  • Szczęściara.
    15.06.2015 17:08
    Jezus był 100% Bogiem i 100% człowiekiem.
    Syn Boga "SŁOWO" - zrodzony a nie stworzony przed wszystkimi wiekami (przed wszelkim stworzeniem.
    "Na początku było SŁOWO, a SŁOWO było u Boga i Bogiem było Słowo".
    Jan nie mówi, że słowo było półbogiem czy ćwierćbogiem lecz "Bogiem".

    Ewangelia w.g św. Jana 1:1-14
    "Na początku było Słowo,
    a Słowo było u Boga,
    i Bogiem było Słowo.
    Ono było na początku u Boga.
    Wszystko przez Nie się stało,
    a bez Niego nic się nie stało,
    co się stało.
    W Nim było życie,
    a Życie było Światłością ludzi,
    a Światłość w ciemnościach świeci,
    i ciemność Jej nie ogarnęła.
    Pojawił się człowiek posłany przez Boga,
    Jan mu było na imię.
    Przyszedł on na świadectwo,
    aby zaświadzyć o Światłości,
    by wszyscy uwierzyli przez niego.
    Nie był on Światłością,
    lecz [posłanym] aby zaświadczyć o Światłości.
    Była Światłość prawdziwa,
    która oświeca każdego człowieka,
    gdy na świat przychodzi.
    Na świecie było [Słowo],
    a świat stał się przez Nie,
    lecz świat Go nie poznał.
    Przyszło do swojej własności,
    a swoi Go nie przyjęli.
    Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
    dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
    tym, którzy wierzą w Imię Jego -
    którzy ani z krwi,
    ani z żądzy ciała,
    ani z woli męża,
    ale z Boga się narodzili.
    A SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO
    i zamieszkało wśród nas.
    I oglądaliśmy Jego chwałę,
    chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca".

    Zwiastowanie, Anioł mówi do Maryi (od tego momentu syn Boga otrzymuję imię Jezus).
    "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus" (Łk 1, 26-31).
    Syn Boga zgodził się przyjąć ludzkie ciało i umrzeć za nasze grzechy.
    Ciało było również 100% inaczej być nie mogło.
    Oto Jego słowa: "Nikt Mi życia nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać" (J 10,18).
    Jezus doskonale zdawał sobie sprawę jakiej misji się podjął i śmierci się nie bał jak najszybciej chciał wrócić do Ojca.
    Mt.17) Na to Jezus odrzekł: O, plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć?
    Jezus śmierci się nie bał, ponieważ cały czas Ojciec był z nim. W pewnym momencie musiał Go opuścić, bo Jezus by nie umarł gdyby Bóg był z nim na krzyżu. Na krzyżu był 100 % człowiekiem ponieważ musiał ziemskiego ciała się pozbyć. Po Zmartwychwstaniu Jego ciało już było przemienione było takie samo ale nie to samo. My również będziemy mieli takie same ciała lecz nie te same. Już one nie będą nas w niczym ograniczać (przechodzenie przez ściany, przemieszczanie się na duże odległości w bardzo krótkim czasie,nie będzie ani chorób, ani śmierci ani łez).
  • zamieszanie
    11.02.2016 14:19
    Czy Jezus jest Bogiem Wszechmocnym? Biblijna odpowiedź
    Przeciwnicy Jezusa oskarżali go, że czynił się równym Bogu (Jana 5:18; 10:30-33). Ale Jezus nigdy nie stawiał się na równi z Bogiem Wszechmocnym. Powiedział wręcz: „Ojciec jest większy niż ja” (Jana 14:28).

    Pierwsi naśladowcy Jezusa nie uważali go za równego Bogu Wszechmocnemu. Na przykład apostoł Paweł napisał, że gdy Jezus został wskrzeszony, Bóg „wyniósł go na wyższe stanowisko”. Najwyraźniej więc Paweł nie uważał, że Jezus jest Bogiem Wszechmocnym. Gdyby Nim był, to jak Bóg mógłby mu powierzyć wyższe stanowisko? (Filipian 2:9).
  • JBGość
    21.05.2016 14:37
    "zamieszanie" zaczales czytac to dobrze ale czytaj dalej bo "dana jest mi wszelka wladza na niebie i na ziemi" a wiec Jezus mowi,ze jest wszechmocny jak i Ojciec.Bedac czlowiekiem,przed zmartwychwstaniem Jezus slusznie mowi,ze Ojciec wiekszy jest od niego bo Flp.2"Jezus bedac Bogiem ogolocil samego siebie aby stac sie sluga,czlowiekiem"...ale po zmartwychwstaniu Jezus juz wraca do swojej chwaly naleznej mu od zawsze,zanim swiat powstal...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Pytania z dnia...

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8

    Reklama

    Reklama