Jak się spowiadać?

Dawno nie byłem w spowiedzi. Jak mam to zrobić?

Przychodząc do spowiedzi trzeba wiedzieć, co złego się zrobiło. Trzeba wiedzieć, za co żałować i z czego się poprawić. Dlatego dobrą spowiedź zawsze trzeba rozpocząć od dobrego rachunku sumienia.

Przyjmując sakrament pokuty należy wyznać wszystkie popełnione od ostatniej spowiedzi grzechy śmiertelne (ciężkie). Gdyby ktoś wcześniej zataił taki grzech, koniecznie trzeba poinformować o tym spowiednika. Grzechy te niszczą bowiem naszą przyjaźń z Bogiem i w normalnej sytuacji nie mogą być przebaczone inaczej, jak przez sakramentalną spowiedź.

Grzech śmiertelny popełnia człowiek, gdy wykracza przeciw Bożemu prawu w poważnej sprawie (ciężka materia), w pełni świadomie i zupełnie dobrowolnie. Poważną materię czynu wyznaczają Boże przykazania. Naruszenie każdego z przykazań w ważnej sprawie jest traktowane jako grzech ciężki. Warto przy tym pamiętać, że wykroczenia przeciwko szóstemu przykazaniu zasadniczo zawsze są grzechami ciężkimi, a lekkimi mogą stać się jedynie przez brak świadomości czy dobrowolności popełnianego czynu.

Grzech ciężki może popełnić tylko ta osoba, która wie, że czyni źle. Nie jest jednak w tej kwestii usprawiedliwieniem zawiniona ignorancja i zatwardziałość serca. Jeśli ktoś mało dba o poznanie nauki Kościoła albo wręcz się jej sprzeciwia, nie jest wolny od poważnej winy moralnej. Aby uznać czyn za grzech śmiertelny musi on też być czynem w pełni ludzkim, wynikać z wolnego wyboru. Przymus zewnętrzny lub wewnętrzny zmniejsza odpowiedzialność moralną. Warto jednak w tych kwestiach nie decydować samodzielnie, ale zapytać spowiednika. Podobnie należy postąpić, gdy mamy wątpliwości co do materii popełnionego czynu.

Z grzechami powszednimi (lekkimi) mamy do czynienia, „gdy w materii lekkiej nie przestrzega się normy prawa moralnego lub gdy nie przestrzega się prawa moralnego w materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania czy całkowitej zgody” (KKK 1862). Wyznawanie ich w konfesjonale nie jest konieczne, jednak warto to robić, gdyż dzięki temu spowiednik ma pełniejszy obraz naszej osoby. Może się też zdarzyć, że dzięki temu będzie mógł wyjaśnić nasze błędne przekonanie co do wagi grzechu.

W żadnym wypadku nie należy grzechów lekkich lekceważyć. Przede wszystkim dlatego, że jednak są złem. Mniejszym, ale złem. Dlatego chrześcijaninowi nie wolno się na nie godzić. Szczególnie wielkim nieporozumieniem jest kalkulowanie przed czynem, czy można dane zło popełnić (gdy jest grzechem lekkim), czy nie (gdy ciężkim). Nawet lekkie grzechy osłabiają naszą więź z Bogiem i przyczyniają się do stępienia sumienia.

Więcej na temat rozróżniania grzechów lekkich i ciężkich znajdziesz TUTAJ

Tradycyjnie mówimy o pięciu warunkach dobrej spowiedzi. Są to:

1. Rachunek sumienia
2. Żal za grzechy
3. Mocne postanowienie poprawy
4. Wyznanie grzechów
5. Zadośćuczynienie

ad 1. Rachunek sumienia dobrze poprzedzić modlitwą do Ducha Świętego. Potem trzeba się zastanowić i przypomnieć sobie wszystkie grzechy, którymi od ostatniej spowiedzi Boga się obraziło. Chodzi przede wszystkim o grzechy ciężkie. Pomocą w tym może być któryś z gotowych rachunków sumienia, czy to znajdujący się w którymś z modlitewników, czy jeden z takich, które znaleźć można w internecie. Możesz zajrzeć TUTAJ albo TUTAJ

ad.2 Żal to - jak definiuje katechizm - "ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości". Istotę tego aktu dobrze tłumaczy artykuł zawarty na stronie:

http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_33.htm

We wzbudzeniu żalu może pomóc któraś z modlitw zawartych w modlitewniku albo w internecie, np. TUTAJ

ad 3. Postanowienie poprawy wynika z żalu. Jest potwierdzeniem jego prawdziwości. Dobrze jest podjąć także jakieś bardzo konkretne postanowienie, jaki grzech szczególnie chcielibyśmy wyeliminować.

ad 4. Sam przebieg spowiedzi już u kratek konfesjonału możesz znaleźć TUTAJ

ad 5. Zadośćuczynienie polega na naprawieniu wyrządzonej szkody. Niekoniecznie więc kończy się z odejściem z miejsca modlitwy. Należy tez odmówić zadaną pokutę (lub ją zrealizować). Wypada także Bogu podziękować za łaskę przebaczenia. Możesz to zrobić posługując się jedną z modlitw, po spowiedzi, którą znajdziesz znów w modlitewniku albo pod podanym wcześniej adresem.
 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • elli
    26.01.2012 08:01

    Dobry, warty poczytania artykuł, tylko szkoda, że linkowane strony są już nieaktywne...

  • Awa
    21.02.2015 16:22
    Warto przy tym pamiętać, że wykroczenia przeciwko szóstemu przykazaniu zasadniczo zawsze są grzechami ciężkimi, a lekkimi mogą stać się jedynie przez brak świadomości czy dobrowolności popełnianego czynu



    w zasadzie na jakiej podstawie?
  • trup
    22.02.2015 14:31
    trup poszedł do spowiedzi i przed konfesjonalem zdał sobie sprawę że boi się naszego Pana Jezusa Chrystusa , szedł do spowiedzi ze strachu - a to nie tak ma być .Idę bo czeka na mnie moj przyjaciel z którym moszę pogadać bo dawno ze sobą nie rozmawialiśmy.Najpierw wywalę mu to co leży mi na wątrobie i dlaczego właśnie to spowodowało że zrobiłem tak a nie inaczej , a póżniej pochylę głowę iposłucham co mi odpowie i pocze4kam na siłę jakiej mi udzieli cobym starał się robić dobre rzeczy.
  • Jaro76
    04.04.2016 11:34
    To nie tak, że jest radar na 6. przykazanie.
    Jestem księdzem i zauważam, że często ludzie w ogóle pomijają kwestię tego przykazania. Wtedy, dla dobra penitenta i dobra sakramentu należy zapytać czy sumienie nie wyrzuca czegoś w sferze czystości. Przede wszystkim młodych wypada o to zapytać, tym bardziej, że wiadomo z różnych źródeł iż, szczególnie w dzisiejszej dobie, młodzi nie zawsze radzą sobie z czystością. Poza tym sfera ta jest zawsze mocno atakowana przez złego ducha, gdyż jest związana z przekazywaniem życia i z miłością. Często też młody człowiek czy w ogóle człowiek boi się lub wstydzi pytać o sprawy 6. przykazania. Jest tu więc okazja, by pomóc. Penitent musi jednak chcieć współpracować.
    Oczywiście nie należy się ograniczać tylko do jakiejś jednej kategorii grzechów, niezależnie od tego czy jest to kategoria związana z 6. czy innym przykazaniem. Sam zazwyczaj nie zaczynam rozmowy z penitentem od spraw czystości. Jeśli spowiedź jest dobrze przygotowana, to zwykle są inne sprawy, które mogą podprowadzić pod szóste przykazanie, nie mając z nim początkowo nic wspólnego. Myślę, że najlepiej iść w spowiadaniu właśnie taką drogą.
    I wierzcie mi, że czasem są sytuacje, że spowiednik wyczuwa, że coś nie gra w sferze czystości, ale nawet wtedy ja osobiście mam opory przed wkraczaniem w tę delikatną dziedzinę. Po pierwsze, by czegoś nie zepsuć czy nie pogorszyć, a po drugie, bo po prostu się krępuję. Ale dla dobra osoby i dobra sakramentu trzeba niekiedy zapytać.
    To oczywiście moje podejście, nie wypowiadam się tu za wszystkich spowiedników.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Pytania z dnia...

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Reklama