Gość 05.03.2011 18:11

Szczęść Boże
Podaczas katechezy dla dorosłych w parafii w moim mieście (jest to miasto ok.20 tys.) ksiądz powiedział, że jeśli ktoś wierzy w teorię ewolucji Darwina lub teorię wielkiego wybuchu, niech wyjdzie z Kościoła. Z mojej wiedzy wynika, że wiara w Pana Boga nie wyklucza wiary w te naukowe teorie. Jak to jest zdaniem odpowiadającego.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź

Odpowiedź:

Odpowiadający pierwszy raz słyszy, żeby ktoś wierzący z pobudek religijnych kwestionował teorię Wielkiego Wybuchu. Przecież doskonale współgra ona z wiarą w Boga-Stwórcę...

A co do teorii Darwina... To zależy co się przez nią rozumie. Jeśli mamy na myśli, ze organizmy na ziemi ewoluują, i że w takim procesie powstał też człowiek, to nie jest to sprzeczne z wiarą. Ewolucja organizmów na ziemi jest faktem. Wskazują na to nawet nie wykopaliska, ale chemia. Wszystkie organizmy żywe zbudowane są z podobnych substancji. Zbyt podobnych by było to dzieło przypadku... I nie jest to sprzeczne z biblijnym przekazem. Wszak w Księdze rodzaju (rozdział 2) napisano, że człowiek został stworzony z prochu ziemi. To obrazowe powiedzenie, ze jest częścią świata przyrody. Nie jest zaprzeczeniem tej tezy stwierdzenie, ze jego ciało wraz z nią podlegało procesowi ewolucji... To, co różni człowieka od reszty świata materialnego jest to, ze posiada on nieśmiertelna duszę. A ta, jako niematerialna, nie ewoluowała...

A Kościół uczy, że człowiek staje się sobą (człowiekiem) od momentu poczęcia; że wtedy zostaje obdarowany duszą. Co dziwnego w tym, że jakąś istotę przedludzką Bóg obdarował kiedyś ową duchową, nieśmiertelną podnoszącą człowieka w rozumności i wolności duszą?

J.