klucznik3 16.02.2011 23:37
Szczęść Boże
Jestem działaczem partyjnym ( spod tego loginu, piszę kilku przyjaciół ). Wiele osób, które sprawuje funkcję publiczne, denerwuje mnie. M.in. dlatego, że wszczynają konflikty,dbają o partyjne interesy, nie mają odpowiednich studiów ukończonych - nie prawo, ekonomia, inżynieria, budownictwo, ale kierunki "hobbistyczne - naukowe": filozofia, turystyka i rekreacja, lub czasem w ogóle nie mają matury. Swój gniew na nich wyładowuje urządzając tarcze z rzutkami z ich twarzą jako tarcza, lub worek treningowy, który boksuję ( również na nim jest ich podobizna ).
Gdy wyładuje swój gniew, staram się być w pracy uprzejmy w stosunku do nich i rozumieć, że kocham ich jako ludzi, ale nienawidzę ich postępowania i poglądów na ich funkcjonowanie Państwa.
Czy to grzech, tak wyładowywać swoją złość na innych ludzi ?
Bóg zapłać za odpowiedź
Jeśli to forma wyładowania się, to trudno uznać to za faktyczne zło. Źle będzie dla Ciebie, gdy ktoś się dowie ;)
J.