Gość 23.05.2026 18:25
Co należałoby zrobić,gdyby jedynym sposobem na uratowanie życia kobiety w ciąży byłaby aborcja? Bo znam zasadę podwójnego skutku,ale nawet ona nie dozwala na bezpośrednie usunięcie ciąży.A co gdyby w każdym innym przypadku kobieta by umarła?
Kościół uważa za moralnie dopuszczalne podjęcie takich działań ratujących życie matki, które jako skutek uboczny spowodują śmierć dziecka. Ważne tu są dwie sprawy: naprawdę "ratujących życie matki". Nie chodzi o działania, które podejmuje się, gdy to zagrożenie jest hipotetyczne niezbyt prawdopodobne. I po drugie, "jako skutek uboczny". Nie może to być cel wprost chciany...
Zobacz TUTAJ
J.