kobieta 12.02.2011 11:23

Mam pytanie co do laserowej depilacji ciała. Wiem, że zgodnie z naszą wiarą nie powinniśmy poddawać się operacjom plastycznym. Rozumiem, że chodzi o to, żeby nie poprawiać Pana Boga. Jak ma się sprawa z laserową depilacją? Czy taki zabieg jest grzechem ciężkim. Czy kobieta ma się na niego nie zdecydować, choć owłosienie u niej jest nadmierne i pojawia się w uciążliwych dla niej miejscach, co wygląda bardzo nieestetycznie i np. w związku z tym nie może założyć pewnych ubrań czy np. swobodnie pójść na basen? Czy to też jest poprawianie Pana Boga, czy on mógł chcieć, żeby jakaś kobieta miała taki problem? Ja sama mam problem z nadmiernym owłosieniem, wiem, że u niektórych kobiet problem ten jest znacznie większy, jednak wstydzę się tego i zastanawiam się nad depilacją laserową. Proszę o odpowiedź na moje pytania, czy taki zabieg to coś złego?

Odpowiedź:

Usuwanie nadmiernego owłosienia na pewno nie jest jakimś moralnym wykroczeniem. Operacje - także plastyczne -zawsze wiążą się z ryzykiem powikłań. Musi więc istnieć proporcjonalna do zagrożeń przyczyna, żeby takie działanie podjąć. Usuwanie owłosienia chyba niebezpieczne nie jest. Wiec nie ma co mówić o jakimkolwiek moralnym problemie. Tak jak nie jest nim przekłucie sobie uszu dla noszenia kolczyków. Choć przecież to ingerencja znacznie poważniejsza. I to w sumie tylko dla upiększenia się, nie dla zlikwidowania jakiegoś mankamentu urody...

J.