Zagubiona D. 10.03.2011 16:52

Szczęść Boże!

Mam ogromny problem, którego strasznie się wstydzę. Mogłabym czynić tu długi wstęp, ale nie mam już na to siły. Za długo sama się oszukiwałam. Wreszcie dotarło do mnie, że uzależniłam się od pornografii.
Mam 16 lat. Należę do Wspólnoty Oazowej, jestem religijna, pokładam w Bogu dużą ufność, a modlitwa jest dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym. Tym trudniej mi jest z moim problemem. Nie mam do kogo się zwrócić, w dodatku jestem zbyt nieśmiała, by kogoś zapytać. Jest mi niesamowicie ciężko. Nie wiem co robić. Nachodzą mnie nieczyste myśli, pokusy, a ja nie potrafię z nimi walczyć. Wiem, że to jest złe i że będę potem bardzo żałować, a mimo to i tak włączam stronę z pornografią. To mnie przeraża, jest silniejsze ode mnie. Wpadam wtedy w jakiś okropny trans. Odczuwam chwilową przyjemność, podniecenie seksualne, ale zaraz potem przeistacza się to w złość i obrzydzenie do samej siebie. Najgorsze jest to, że kiedy przychodzi pokusa, wiem, że powinnam się pomodlić, poprosić Boga żeby odepchnął ode mnie te pokusy, ale wtedy czuję się tak, jakbym tak naprawdę chciała to obejrzeć. I oglądam. Jeden, drugi, trzeci film. A potem nie mogę spojrzeć sobie w twarz. To jest dla mnie straszną męczarnią. Wyobrażam sobie jak zareagowaliby moi znajomi, przyjaciele, gdyby się o tym dowiedzieli. To naprawdę okropne. Proszę, błagam o pomoc! Naprawdę nie mam już sił, pomysłów. Nie daję sobie rady. Odczuwam straszny ciężar na duszy i psychice, a moje sumienie mnie wykańcza.

Bardzo proszę o jakąś radę, pomoc i modlitwę...

Zagubiona D.

Odpowiedź:

Nie ma jednego sposobu, który dawałby gwarancję skuteczności walki z nałogiem. Więc garść uwag….

Przede wszystkim nie próbuj sobie wmawiać, że jesteś istota aseksualną. Jesteś młodą kobietą. I to biologia oraz wchodzenie w role społeczne rodzi przynajmniej część twoich potrzeb. Istotą sprawy nie jest to, by tych potrzeb nie było, ale by nad nimi panować….

Spróbuj pracować nad tym, by mocno uświadamiać sobie to, że każdy człowiek… jest człowiekiem. Że ma swoją godność. I że granie w filmach pornograficznych sprowadza go do roli przedmiotu. Ty spróbuj traktować go jak człowieka i dlatego nie oglądaj takich filmów…

Ważne: każdy nałóg ma gdzieś swoje źródło. Wypełnia jakąś pustkę. Wpisuje się w sposób funkcjonowania człowieka. Żeby się go pozbyć, trzeba nie tylko unikać okazji do grzechu, ale też „przemeblować” sobie w głowie; wypełnić czymś tę pustkę, które zostaje po usunięciu takiego zachowania. Zacznij więc od unikania okazji. Sytuacji, w których najczęściej upadasz. Czyli np. bycia samej w domu. Jeśli to nie pomoże, jeśli będzie natrętnie wracała myśl, że trzeba znaleźć okazję, to szukaj czegoś innego. Ciekawej książki, rozmowy z przyjaciółmi, modlitwy…

Co jest w Tobie tą pustką? Różnie to być może. Na przykład:

a) pragnienie miłości, bliskości drugiej osoby; człowiek który czuje się niekochany, odrzucony szuka w ten sposób namiastki miłości
b) poczucie samotności; pornografia może dawać złudne poczucie wyzwolenia z osamotnienia
c) złość; to nieprzyjemne uczucie, dlatego szukając od niego ucieczki człowiek szuka uspokojenia w seksie (tak jak inny będzie się uspokajał paleniem, piciem czy narkotykami)
d) zmęczenie; oglądanie pornografii może dawać złudne uczucie relaksu

Na pewno potrzeba także gorącej modlitwy o wyzwolenie się z nałogu. Jest ona skuteczniejsza, jeśli w tej intencji podjąć jakieś wyrzeczenie, post. No i musisz wierzyć, że się uda. Wielu wydaje się, że nie poradzą sobie z problemem. To nie jest tak. Wytrwała praca nad sobą na pewno przyniesie efekty. Warto znaleźć stałego spowiednika (bo o potrzebie spowiedzi z tego grzechu wiesz, prawda?), który znając Cię będzie mógł udzielić ci bardziej sensownych rad...

Zajrzyj też TUTAJ

Powodzenia

J.