Tina 06.02.2011 08:20

Szczęść Boże

Chciałabym się dowiedzieć, czy tzw "pozytywne myślenie" to grzech. W naszej szkole program wychowawczy w zeszłym roku szkolnym odwoływał się do tego założenia. Natomiast obecny program bazuje na zeszłorocznym. Ponadto hasło przewodnie brzmi "Wytrwałą pracą pokonasz wszystko". Osobiście głosowałam za tym hasłem i programem. Czy popełniłam grzech ?
Niektóre z nauczycielek natomiast przedstawiły programy własne , w których będą wykorzystywały metodę Dennisona. Już trochę czytałam na tym portalu o tej metodzie, jednak nie jestem w pełni przekonana, czy przyjmując te programy (zezalając na ich prowadzenie przez koleżanki) popełniłam grzech. Metoda Dennisona również znalazła się w programie wychowawczym, chociaż ja jej nie stosuję.
Pozdrawiam, Tina

Odpowiedź:

Odpowiadający nie patrzyłby na tego rodzaju sprawy w kategoriach grzechu czy jego braku. Grzechem jest tylko świadomy i dobrowolny wybór zła. Tu należałoby raczej zapytać, czy taka czy inna metoda są faktycznie skuteczne; czy nie są wikłaniem się w magię czy temu podobne....

Pozytywne myślenie nie jest grzechem. Wprawdzie odpowiadający robi dokładnie odwrotnie (woli sobie uprzytomnić, ze jeśli może się nie udać, to się nie uda), ale optymiści na świecie też są potrzebni. Zło takiego patrzenia na świat zaczyna się, gdy ktoś zaczyna na tę metodę patrzyć magicznie, gdy zaczyna uważać, że "myśl jest twórcza" w takim stopniu, że już nic poza pomyśleniem robić nie trzeba. I że to pozytywne myślenie zastąpi zwyczajną, uczciwą pracę... Po prostu nie należy przesadzać. Nie wychodzić poza zdrowy rozsądek....

Metoda Dennisona... Odpowiadający w gimnastyce nie widzi nic złego. Wprawdzie niektóre ćwiczenia zalecone przez te metodę nazywają się "energetyzujace" i wyglądają na zdrowy rozum dość dziwacznie, ale dotknięcie palcem zębów nie może być grzechem. Czy jest to skuteczne? To już muszą powiedzieć praktycy.

J.