Gość 26.09.2010 16:23

Witam
Mam 19 lat. W tym roku szkolnym zdaję maturę i egzamin zawodowy. Nie wiem co mam robić po szkole. Już od kilku lat czuję powołanie do życia zakonnego. Różnie to bywało w moim życiu, mogłam mieć chłopaka ale powiedziałam mu że wybieram inną drogę. Mam jedną siostrę, która w tym roku wyszła za mąż i wyprowadziła się z domu do męża. Moi rodzice pracują, ale nie są w dobrym stanie zdrowia. Mama podupada coraz bardziej na nogi, będzie musiała mieć wymieniane kolano, miała już kilka zabiegów na ręce, gdyż cierpi na "strzelające palce". Tata jest alkoholikiem, nie takim radykalnym, żeby sprzedawał rzeczy i kupował alkohol, ale codziennie musi wypić piwo i to nie jedno, które jest jego "lekarstwem", nawet praca go nie powstrzymuje przed sięgnięciem po alkohol... Do tego tata jest cholerykiem. Martwię się o niego i jego zdrowie, tym bardziej, że nie da sobie pomóc, a ma duże hemoroidy, chyba chorobę wrzodową i jeszcze inne dolegliwości.
Nie rozmawiałam jeszcze z nikim tak naprawdę o moim powołaniu. Od pewnego czasu modlę mniej niż wcześniej, nieraz nie mogę się skupić w czasie modlitwy, najlepiej jest mi mówić do Boga swoimi słowami. Nie wiem co mam robić. Chcę pójść drogą, którą wyznaczył mi Bóg, ale też martwię się o los rodziców...
proszę o pomoc i dziękuję

Odpowiedź:

Jesteś pewna, że powinnaś pójść do zakonu? I że gdyby nie rodzice, na pewno byś tam poszła? W takim razie spróbuj. Przynajmniej skontaktuj się z jakimiś zakonnicami, przedstaw swój dylemat. Wtedy będziesz miała jasność, na ile, w razie potrzeby, będziesz mogła rodzicom pomóc...

J.