Gość1984 24.03.2026 14:07
Jak odpowiadać na argumenty/ataki bliskiej osoby ( przyjaciel), który mówi m.in. , że "siadam w dębowych łąwkach z dziećmi przed ołtarzem za miliony monet, modlę się o zdrowie i zbawianie na masowym grobie niewinnych istot. " Chodzi mu o to , że " kościół istnieje, bo wyrzynał w pień połowę dzisiejszej Europy". Jak bronić KK i wiary? Jakieś winy KK w historii ma.
Najlepiej bronić sprowadzając sprawę do konkretu. Dzisiejszej Europy? Na pewno nie. O wojnach wywołanych sprawami religijnymi (a nie walką z religią) trudno mówić od co najmniej dwustu lat. A jeśli chodzi o sprawy wcześniejsze, znów, proszę poprosić o konkret. Kto, kiedy, gdzie. W jakich okolicznościach. Ot, kwestia inkwizycji. Ilość jej ofiar to legenda. Pamiętając, że wielu uratowała przed śmiercią (dokładniej sprawy badając), to bardzo to niesprawiedliwa legenda.
I jak już będzie ten konkret, to proszę poszukać konkretów na ten temat.
J.