Fufu 08.12.2025 10:22
Witam, mam pytania:
1. Czy eutanazja zwierząt nie rokujących poprawy i cierpiących jest grzechem?
2. Czy zagrzebanie psa lub kota w ogródku lub na podwórku jest grzechem? Podobno jest to zabronione według polskiego prawa ze względów sanitarnych, że może to prowadzić do skażenia ziemi, wód podziemnych, bakteriami, pasożytami, grzybami i innymi drobno ustrojami.
3. Czy według wiary katolickiej można grzebać zwierzęta czy to jest zarezerwowane tylko dla ludzi?
4. Eutanazja ludzi według kościola katolickiego jest grzechem. Czy kościół nie powinien się zastanowić nad dopuszczeniem eutanazji osób śmiertelnie chorych, ogromnie cierpiących i nie rokujących poprawy np. ostatnie stadium choroby nowotworowej, gdzie chory okropnie cierpi, nie może jeść i pić? Zastanawiam się nad tym, ponieważ umierający tata bardzo cierpiał aż krzyczał z bólu, przez kilka miesięcy w szpitalu.
5. Czy dobijanie rannych towarzyszy podczas wojny, gdy np. urwało żołnierzowi połowę ciała byłoby grzechem czy aktem miłosierdzia?
1. Uśpienie chorującego zwierzęcia nie jest grzechem.
2. A macie w okolicy jakieś studnie?
3. Z uwzględnieniem problemu opisanego w punkcie 2, można.
4. Kościół uważa, że osobom cierpiącym należy pomagać jak tylko się da, ale nie należy ich zabijać. Czasem działania uśmierzające ból mogą przyspieszyć śmierć, ale o ile jest właściwa intencja, uśmierzenie bólu, nie jest to działanie niemoralne. Natomiast zabicie na pewno jest działaniem niemoralnym. Mówimy ciągle o sytuacji, w której istnieje coś takiego, jak opieka paliatywna... Sęk w tym, że część światowego środowiska medycznego zamiast wymyślać, jak najlepiej ból leczyć, woli wybrać rozwiązanie likwidujące człowieka, a nie ból...
5. Nie chcę odpowiadać w sposób jednoznaczny na to pytanie. Zwłaszcza w kontekście poprzednich pytań. Rozumiem o co chodzi: o to, żeby z rozpędu napisać, że eutanazja jest OK. Ale nie jest. Zwróćmy uwagę: sytuacja na polu bitwy a sytuacja w szpitalu to dwie nieporównywalne sprawy.
J.