Czy wyłącznie „DLATEGO”? 08.10.2025 15:48

Szczęść Boże. Dnia 14 Września 2025, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, drugie czytanie mnie poruszyło w jednej kwestii. Pozwolę sobie je tu wkleić:

(Flp 2,6-11)
Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. 𝘿𝙇𝘼𝙏𝙀𝙂𝙊 też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

Zmagam się z wątpliwościami o Pana Jezusa, wierzę że JEST Bogiem, nie sprzeciwiam się temu, ale te wątpliwości nurtują. Nie mam chyba tego poznanego, nie mam poznania danego w tej sprawie od Pana Boga, by poznać przez wiarę tę prawdę, by Pan Bóg mi to objawił – bardzo tego pragnę, by spocząć.

W tym słowie z Filipian uderzyło mnie to słowo „DLATEGO”. Jest przed tym słowem wymienione co Jezus uczynił, jak uniżył samego siebie, a później, że z TEGO powodu, że DLATEGO, przez ten właśnie CZYN uniżenia, został wywyższony. Tak jakby ten CZYN mu to zapewnił – a nie Jego, w co wierzymy, natura/substancja Boga.

To mnie nurtuje, bo mam takie myślenie w sobie, że Jezus jako Bóg bez względu na to co czyni JEST Bogiem co do natury/substancji Boga, i nie miał możliwości zgrzeszyć. Było to chyba po prostu niemożliwe. Więc zastanawia mnie to: dlaczego wywyższenie Jego jest DLATEGO, bo uczynił co uczynił, a nie jakby z OCZYWISTOŚCI Jego Boskiej natury, że nie mogło być inaczej?

Atakuje mnie taki wydźwięk przez to słowo „𝙙𝙡𝙖𝙩𝙚𝙜𝙤”, że jakby „STAŁ SIĘ” Bogiem/został wywyższony „𝙙𝙡𝙖𝙩𝙚𝙜𝙤”, bo uczynił co uczynił, a nie przez to co MIAŁ od początku, nie przez to kim BYŁ od zawsze, nie przez stałe posiadanie odwiecznej natury/substancji Boga. Atak jest na to, że właśnie „NIE MIAŁ” i „NIE BYŁ” – od wieczności – a „STAŁ SIĘ” Bogiem/zostaw wywyższony, tylko „𝙙𝙡𝙖𝙩𝙚𝙜𝙤”, bo uczynił co uczynił – wyłącznie z tego powodu.

Dziękuję za pomoc i za odpowiedź. Z Panem Bogiem.

Odpowiedź:

Czy nie będąc Bogiem można nim się stać? Zwłaszcza stać się "w jednej naturze jednym z Trzech"? Nie wydaje mi się to sensowną konstrukcją myślową. Zauważ, wierzymy nie w trzech bogów, jakoby można było kogoś do tego "stopnia" awansować, ale w Jednego, Trójosobowego Boga. Czyżby przed śmiercią ten Bóg był "niekompletny"?

"Dlatego" w tym fragmencie Listu do Filipian wskazuje nie na naturę Chrystusa, ale to, jak jest postrzegany. Najpierw jako zwykły człowiek, którego można zabić. Po śmierci staje się, oczywiście w oczach tych, którzy w Niego wierzą, pełnoprawnym Synem Bożym, kimś komu Ojciec przekazał władzę nad światem. Wywyższony jest w oczach ludzkich, nie w swej naturze...

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg