Gość 10.07.2010 18:38

" W 1928 r., Rzymska Kongregacja ds. Duchowieństwa wydała instrukcję, w której jasno określono standardy przyzwoitości w ubiorze, czytamy tam więc; "Przypominamy, że strój nie może być nazwany przyzwoitym, jeśli posiada dekolt większy niż szerokość dwóch palców mierząc od szyi, jeśli nie zakrywa ramion co najmniej do łokci i nie sięga przynajmniej trochę poniżej kolan. Ponadto niedopuszczalne jest odzież z materiałów przeźroczystych oraz rajstopy w kolorze cielistym, sugerującym, że nogi są nagie". " (źródło: http://www.krajski.com.pl/porzadek.htm)

Czy jeżeli nie stosuję się do tych instrukcji, ale nie ubieram się jakoś nieskromnie, to jest to grzech?

I dlaczego teraz Kościół nie przypomina o tych zasadach?

Dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedź:

Który strój jest przyzwoity, a który nie, to w dużej mierze kwestia kultury, w której danemu człowiekowi przychodzi żyć. Na pewno takie przepisy dziś nie obowiązują. 

J.