Gość 08.07.2010 17:05

Szczęść Boże!
Przyszła mi do głowy pewna wątpliwość: nie pamiętam, czy kiedyś nie czytałam jakiegoś artykułu o jakimś dziennikarzu, który chodził do spowiedzi i nagrywał je. Nie potrafię tego sobie przypomnieć czy czytałam, czy zaczęłam czytać, a potem pomyślałam, że nie powinnam, czy tylko przeczytałam, że jest taki artykuł. Ale coś tam mi się przypomina o tym artykule (że to było chyba we Włoszech i że spowiednicy łagodnie traktowali jego przecież wymyślone grzechy, skoro tyle pamiętam, to może to czytałam). Czy popełniłam grzech ciężki? Teraz bym czegoś takiego nie zrobiła. Proszę o odpowiedź. Czy powinnam o tym powiedzieć na spowiedzi? Dziękuję.

Odpowiedź:

Nie ma niczego złego w tym, że czytasz o czyjejś podłości. To przecież nie Ty symulowałaś tę spowiedź. Nie popełniłaś najmniejszego grzechu...