Gośćw 09.01.2025 20:00
Byłem kiedyś chory na skrupulanctwo, ale się z tego wyleczyłem. Jestem amatorskim rysownikiem komiksów. Czasem jednak postacie kobiece rysowane przeze mnie podniecają mnie. Dzieje się to dość rzadko. Staram się na to nie reagować i dalej rysuję. Jest w tym chyba odrobina fetyszyzmu. Chciałbym się zapytać czy powinienem się dalej zajmować komiksami czy dać sobie z tym spokój.
Nie jestem w stanie zdecydować w tej sprawie za Ciebie. Musisz sam ocenić, na ile rysowanie staje się dla Ciebie okazja do jakiegoś faktycznego grzechu...
J.