Ania 28.03.2010 21:57

Szczęść Boże

1. Odpowiadający pisał: "Otóż wydaje się, że nieco surowiej należy ocenić sytuację, w której ktoś korzysta z nielegalnych programów w celach zarobkowych. Skoro zawdzięcza swoje utrzymanie między innymi temu, że ktoś wyprodukował jakiś użyteczny dla niego program, powinien poczuwać się do obowiązku odstąpienia części swojego zysku twórcy owego programu."
Jeśli do takiego obowiązku się poczuwa jednak program taki jest bardzo kosztowny i zebranie środków na jego zakup jest bardzo czasochłonne to czy może przystępować do Komunii Świętej i traktować korzystanie z takich programów jako grzech lekki?
2. I jak dokładniej należy rozumieć owe stwierdzenie :"O ile jednak ktoś korzystający z nielegalnego oprogramowania zarabia w dużej mierze dzięki swojej pracy, o tyle wkład pracy pirata w osiągnięcie tego zysku jest znikomy. " ?

Odpowiedź:

1. Proszę spytać spowiednika. Wszelki zakaz czy pozwolenie w tym względzie umieszczone na portalu internetowym obrośnie zaraz w mnóstwo interpretacji. Zwracam tylko uwagę: firma zarabiająca na korzystaniu z danego programu na pewno nie musi zbierać na zapłatę za niego całymi miesiącami... Dla firm te programy nie są specjalnie drogie...

2. Jeśli ktoś na pirackim oprogramowaniu np. przepisuje prace magisterskie, to zarabia nie tylko dzięki posiadaniu programu, ale także - w dużej mierze - swojej pracy. Jeśli ktoś tylko kopiuje legalny program i go sprzedaje - zarabia głownie dzięki pracy kogoś innego. Sam musi wykonać tylko parę ruchów ręką.

J.