male 10.03.2010 15:37

Zastanawia mnie od jakiegoś czasu kwestia transplantacji narządów. Narządy najlepiej jest pobrać od osób młodych, wiadomo zdrowsze, silniejsze organizmy itp. Jednak czasem by uzyskać do przeszczepu jakiś narząd "potrzeba" czyjejś śmierci (np. nie jest możliwe pobranie go za życia). W sumie każdy z nas chce żyć i ktoś kto znalazł się w takiej sytuacji oczekuję że dawca się znajdzie. Tak więc czy nie jest niemoralne lub nieetyczne gdy taki ktoś w pewnym sensie "liczy" na czyjąś śmierć po to, by sam mógł żyć?
Pozdrawiam

Odpowiedź:

Licząc na czyjąś śmierć chory liczy na Boga. Bo to on daje i odbiera życie. Nie ma więc najmniejszego grzechu. Chyba że ktoś czekając na przeszczep planuje zbrodnię dla pozyskania organów. Wtedy łamie 5. przykazanie...

J.