Wiesława 09.03.2010 21:37

PROSZĘ O POMOC!!
Jestem osobą bardzo wierzącą. Nie wybrażam sobie by w moim życiu brakło Boga, bym nie mogła korzystać z sakramentu pokuty i Komunii św. Chciałabym żyć w zgodzie z Bogiem i samą sobą. Mam ogromny dylemat...Od ok.1,5roku spotykam się z rozwodnikiem. sama jestem od 15 lat wdową. Zakochaliśmy sie w sobie i jesteśmy razem ze sobą.Kiedy się poznaliśmy moj partner był już po rozwodzie. Ma dorosłego syna, ja również. Partner po rozwodzie zamknął się w sobie. Został zdradzony przez żonę i odrzucony. To ona wystąpiła o rozwód. Załamał się, zaprzestał uczęszczania do ościoła i korzystania z sakramentu Pokuty i Komunii Sw. Odkąd spotyka sie ze mną zmienił to wszystko. zaczął uczestniczyć we mszy św. Jest to bardzo dobry człowiek o wielkim sercu. Nie wyobrażam sobie życia bez niego tak jak i życia w grzechu (tak postrzegany jest nasz związek przez księży, z którymi do tej pory rozmawiałam). Bardzo mnie męczy ta sytuacja, jestem podłamana, gdyż muszę podjąć decyzję co do dalszej naszej przyszłości. Nie umiem mu na chwilę obecną powiedzieć że ODCHODZĘ. Rozmawiałam z nim wiele razy odnośnie naszej sytuacji, po cichutku sugerując, iż ta nasza znajomość nie ma przyszłości. Jednak on nie chce o tym słyszeć że nie będzie umiał życ beze mnie, że jestem dla niego najwazniejsza, i dlaczego to że jest rozwodnikiem przekreśla szansę dalej bycia szczęśliwym człowiekiem... dla mnie natomiast na 1szym miejscu jest BÓG i życie bez grzechu, ale jednocześnie pragnę być z moim partnerem nadal. Niewiem co mam robić...Nie chcę nikogo krzywdzić a jedynie żyć w zgodzie z wymogami Kościoła i samym sobą. Czy jest to możliwe....? Mam nadzieję że jednak tak...PROSZĘ pomóc mi rozwiązać ten dylemat...Czuję się jakbym była między mlotem a kowadłem.Czy mogę liczyć na wypowiedź kogoś kompetentnego?? Z góry dziękuję.....

Odpowiedź:

Powtórne małżeństwo jest w Kościele katolickim równoznaczne z cudzołóstwem. Takie jest nauczanie Chrystusa i nie da się tego zmienić. Oczywiście jak postąpić, zdecyduje Pani sama. Może nie musicie zupełnie zrywać, a zamienić wasz związek w zwykłą znajomość?

J.