Kiki 13.01.2010 13:37

Jestem mężatką (...) lata. Caly ten czas tkwiłam w toksycznym związku z mężem który ma osobowość można powiedzieć podwójną. Raz jest człowiekiem bardzo dobrym a czasem okrutnym i bardzo agresywnym również i bez powodu. Zawsze starałam się mu pomagać z czego w trakcie był zadowolony natomiast jakby obok, zbierała się u niego agresja i wybuchała w jak najmniej przewidzianym przeze mnie czasie.

(...)

Ja męża kocham obecnie jak brata i nie widzę możliwości powrotu do współżycia. Pragnę też poprosić go o zezwolenie na związanie się sexualne z innym mężczyzną, przy zachowaniu wspólnego gospodarstwa domowego.
Mam takie pytanie.
Czy to pozostanie w świetle chrześcijaństwa małżeństwo czy nie?
Chodzi mi o to czy kanon 1151, 1152, 1153 mogą być podstawą do takiego postępowania. Przyjażń to jest na pewno.
Proszę nie odpowiadać mi na pocztę ponieważ mąż ma do niej dostęp, będzie to powodem kolejnej awantury. Dziękuję.

Odpowiedź:

Szeroko opisana przez Panią sytuacja jest na pewno trudna. Wiele Pani wycierpiała. Okazała też Pani wiele dobrej woli. To, że odmawia Pani mężowi współżycia, w świetle opisanej sytuacji jest zrozumiałe. W odczuciu odpowiadającego ma Pani do tego pełne prawo. Jednak ta sytuacja ani nie usprawiedliwia namawiania męża do znalezienia sobie kochanki, ani nie może być usprawiedliwieniem dla tego, by Pani kochanka sobie znalazła... Małżeństwo ważnie zawarte jest święte. Wszelkie pozamałżeńskie kontakty seksualne będą cudzołóstwem. Mimo trudności, na jakie oboje napotykacie, nie możecie, ani jedno ani drugie, zgadzać się na cudzołóstwo współmałżonka.... I swoje...

Separacja podczas trwania węzła małżeńskiego polega na odejściu od współmałżonka. Prawo zezwala na coś takiego. Nie jest to jednak automatycznie zezwolenie na związanie się z kimś innym. Małżeństwo nadal trwa... By związać się z kimś innym trzeba by przeprowadzić proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa. To znaczy udowodnić, że w chwili jego zawierania istniała przeszkoda, która czyniła zawarcie go niemożliwym. W tym wypadku, że mąż miał już opisane przez Panią cechy w chwili zawierania małżeństwa. Czy tak było? Czy nie zmienił go dopiero upływ czasu?

W każdym razie przytoczone przez Panią kanony nie są zgodą na zwiazki pozamałżeńskie...

J.