Bogumiła 05.01.2010 00:08

Szczęść Boże,
Gdy ukaże się odpowiedź na moje pytanie zapewne będę już miała 20 lat ;) jestem studentką, przez wiele lat byłam członkiem oazy, animatorem DM i ... . Ludzie od zawsze do mnie przychodzili, żeby im coś wytłumaczyć, żeby wspólnie do czegoś dojść w sprawach wiary... .
Pare lat temu na rekolekcjach powiedziano mi, że każdy musi odnaleźć swoje miejsce w Kościele, długo go szukałam i nie mogłam go zobaczyć, a ono jest tak blisko, potknęłam sie o nie wczoraj rano ;) Chciałabym zostać przewodnikiem duchowym, od zawsze zajmowałam się takimi rzeczami i sprawiały mi niesamowitą przyjemność. Chciałam zapytać czy są jakieś specjalne wymogi i jak można do tego doprowadzić.
Przez ostatnie lata przychodzili do mnie znajomi z oazy ze swoimi problemami, ale kiedy zostali moimi animatorami stwierdzili, że powinno być na odwrót i nie mogą ze mną już rozmawiać o swoich problemach, co mogą jedynie robić we własnym gronie (pozostało mi tą decyzje jedynie uszanować). Jak dotrzeć do tych, którzy tej pomocy potrzebują. Może jest jakiś specjalny serwis?
Pozdrawiam, z Bogiem

Odpowiedź:

W internecie mnóstwo jest miejsc, w którym są ludzie poszukujący pomocy. Wystarczy zajrzeć na nasze forum. Dokładniej: forum.wiara.pl. Tylko...

Pamiętaj, że masz 20 lat, niewielkie doświadczenie życiowe i praktycznie żadnego przygotowania teoretycznego. Nie znaczy to, ze Twoje rady nie mają żadnej wartości. Ale nie popadaj w zarozumiałość. Pamiętaj, że możesz się - jak każdy - mylić. Pamiętaj, że pomoc duchowa bliźnim nie polega na podaniu im tylko dobrej rady. Bardziej chodzi o doprowadzenie do pewnych decyzji, do których - bywa - dojrzewa się latami. I pamiętaj, że być czyimś duchowym przewodnikiem, to w pewnym sensie wziąć za niego odpowiedzialność. Chyba lepiej będzie, jeśli poprzestaniesz na rzeczach skromniejszych: na wysłuchaniu, na jednej czy drugiej dobrej radzie...

No i zawsze musisz pamiętać jeszcze o jednym: Twój autorytet będzie taki, na jaki sobie zapracujesz. Nikt nie wystawi Ci "certyfikatu duchowej przewodniczki"...

J.