dziadek43 26.12.2009 12:38

Abp.Nycz apeluje by modlić śię
o beatyfikaje Jana Pawła II i ks,Jerzego Popiełuszki. Jak mam rozumieć ten apel? - Przecież (jak donoszą media) decyzja leży w gestii Benedykta XVI. Czyli nasze modlitwy mają wpłynąć na Ducha Św, by oświecił papieża? A może (obrazoburcza myśl) - Bóg, który "bardziej kocha" bezrobotnego wdowca z siedmiorgiem dzieci, chciałby by Kościól właśnie jego wyniósł na ołtarze?
Obaj wymienieni wyżej byli wspaniałymi, ale - w moim przeświadczniu - nie można przypisywać im "heroiczności cnót" ani "męczeństwa za wiarę'. Obaj są dla mnie świętymi, tak jak każdy człowiek, który po śmierci praechodzi do innego świata.

Odpowiedź:

Na ile obie postaci były osobami niezwykłymi odpowiadający się nie wypowie. Na pewno jednak, zrządzeniem losu, daleko było im do przeciętności....

Modlitwa zawsze ma sens. Chodzi w niej chyba nawet mniej o to, żeby faktycznie Kościół ogłosił ich świętymi. Wszak to niechybnie nastąpi. Ale byśmy sobie uświadomili, jak wielcy ludzie żyli wśród nas. Byśmy rozważali podczas tej modlitwy przed Bogiem, co w nich było, ze dziś ludzie widzą w nich świętych... No

J.