maciek 28.10.2009 19:47

Czy mogę uważać się za dobrego chrześcijanina, podczas gdy nie pracuje i nie staram się już zdobyć wykształcenia (mam 25 lat) z powodu fobii społecznej? Nadal mieszkam z rodzicami i jestem na ich utrzymaniu, jednak pomagam im i staram się nie być dla nich ciężarem. Czasami zastanawiam się czy moja sytuacja nie jest spowodowana tylko lenistwem, jednak nawet jeśli jest we mnie lenistwo, to na pewno jest też strach,lęk przed kontaktami z ludźmi, i to właśnie uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie, nie lenistwo. Zresztą chciałbym pracować, założyć rodzinę..jednak wszystkie próby zaczęcia pracy, czy studiów kończyły się klęską. Jestem po terapii z psychologiem, po wielu rozmowach z psychologami i jest tak samo. Czy w takiej sytuacji mogę być zbawiony? Czy nie obrażam Boga swoją nieporadnością życiową i bierną postawą?

Odpowiedź:

Jeśli rzeczywiście cierpisz na fobię, to trudno uznać, że to, iż nie pracujesz, jest tylko i wyłącznie Twoją winą. Ewentualny grzech zależy od tego, na ile mógłbyś się przełamać, a na ile wszystko wynika z lenistwa. Ale odpowiadający nie jest w stanie tego ocenić.

J.