marek 27.10.2009 13:45

odnosnie uzyskanej odpowiedzi w sprawie aborcji pozwalam sobie przytoczyc odpowiedni ustep z prawa kanonicznego:
Kan. 1398 - Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa.

a wiec jak sie to ma do uzyskanego przez zone rozgrzeszenia. czy kosciol jest przeciwny aborcji w ogolnosci a nie w konkretnych przypadkach?
zona umyslnie poszla wyspowiadac sie do ksiedza z innej parafii.
dla mnie decyzja o aborcji jest jednoznaczna z zabojstwem.
jest to sprzeczne nie tylko z zasadami wiary, ale z prawem moralnym wogole.
i co to znaczy ze sprawy nie trzeba drazyc? dwoch roznych ksiezy moze odniesc sie do sprawy odmiennie?

Odpowiedź:

O ile odpowiadający dobrze pamięta poprzednie pytanie i odpowiedź chodziło o to, by nie koncentrować się na grzechach bliźnich, ale patrzeć na swoje. Każdy odpowie przed Bogiem za swoje grzechy... Rozgrzeszenie żony to sprawa między nią, Bogiem i spowiednikiem. Dobrze że się Pan z decyzją żony nie zgadza. Ale teraz zdaje sie próbuje się Pan na niej odegrać.

J.