majka 16.04.2008 21:21

Dzis po spotkaniu grupy wrocilam bardziej zdolowana niz przed.
Mam wyrok sadu o rozwod z winy meza i eksmije jego i ja nie umiem spakowac mu walizek i wyrzucic go na bruk. Zal mi go , ze nie ma dokad pojsc, lituje sie nad nim , choc on mnie bardzo skrzywdzil.
Ktos mi dzis powiedzial ze nie rozumie mojego postepoania , ale ja nie umiemtego zrobic , czuje sie tak jakbym go krzywdzila jest mi z tym zle czy to wyrzuty mojego sumienia, ktorych nie powinam miec bo on na to zasluzyl,boje sie ze jesli cos mu sie stanie dzieci mi tego nie wybacza.
Co bym nie zrobila zawsze jest zle nie umiem znalezc dobrego rozwiazania i prosze o pomoc o rade.

Odpowiedź:

Nie znam sprawy, wiec trudno mi radzić. Sama musi Pani zdecydować czy i ewentualnie ile czasu zostawić mężowi na znalezienie jakiegoś lokum... Wyrzucenie go na bruk na pewno byłoby wielką krzywdą. I usprawiedliwiać by ja mogła tylko poważna racja, to znaczy chęć uchronienia sie przed wielkim złem...

J.