Anna 07.12.2007 08:02

Gdzie jest granica żartów? Jeżeli mnie żarty drugiego człowieka, który nie widzi nic w tym złego, sprawiają smutek czy przygnębienie albo przejmuję się nimi, to czy to jest w porządku. Czy jeżeli człowiek przeżywa problemy, to dobrym sposobem jest odciągnięcie uwagi od tego przez żarty?

Odpowiedź:

Chyba trzeba rozróżnić dwie sytuacje: gdy żartuje się z konkretnego człowieka i gdy w ogóle się żartuje. Żarty nie powinny bliźniemu sprawiać bólu, ośmieszać go itp. Granicę powinien wyznaczać takt, delikatność, wczucie się w sytuację bliźniego. Jeśli jednak ktoś ma dobre intencje i chce niewinnymi żartami rozśmieszyć bliźniego, to trudno go winić, za to, że inny jego próbami jest zniecierpliwiony....

J.