tomasz 02.09.2007 14:13

Przeczytalem odpowiedz na pytanie z dnia 2007-08-19 01:58:13
odnosnie okolicznosci przerywania ciazy tzn na ile przymus otoczenia jest naprawde przymusem.Fragment odpowiedzi:

Co to znaczy w przypadku przerwania ciąży, ze ktoś nie chce, żałuje, ale musi? Owszem, może sie zdarzyć, ze ktoś nie widzi wyjścia z sytuacji. Tyle że obiektywnie ono istnieje. Są domy samotnej matki, można urodzone dziecko oddać do adopcji... Nie ma specjalnie wyjścia ktoś, komu morderca przykłada nóż do gardła i zmusza do zabicia kogoś innego. Ale w przypadku presji otoczenia sytuacja jest zupełnie inna...

Zgadzam sie czesciowo ale...
Co do tego mordercy...Nie chcialbym rozpatrywac tej sytuacji z perspektywy ''miekkiego fotela'' ale o ile pamietam Katechizm mowi wyraznie ze sa grzechy ktore zawsze beda niedozwolone bez wzgledu na okolicznosci-do takich nalezy morderstwo,cudzolostwo czy krzywoprzysiestwo:

Rdz4 Moralnosc czynow ludzkich:1756
""Istnieją czyny, które z siebie i w sobie, niezależnie od okoliczności i intencji, są zawsze bezwzględnie niedozwolone ze względu na ich przedmiot, jak bluźnierstwo i krzywoprzysięstwo, zabójstwo i cudzołóstwo.(...)
W swietle tego-ofiara presji mordercy ma wyjscie-mowiac twardo ale zgodnie z Katechizmem-po prostu dac sie zabic,prawda?)Mysle ze byc moze tylko tortury przy ktorych ofiara zwyczjnie traci panowanie nad saba i swoim umyslem moga usprawiedliwiac?

Ja wiem ze to brzmi strasznie -i ze trzeba miec heroiczna wiare zeby sie nie zlamac ale tak mowi Katechizm.

Odpowiedź:

W ocenie ludzkich czynów Kościół zawsze każe uwzględniać kilka spraw. Po pierwsze czyn sam w sobie (czyli co się konkretnie zrobiło - zamordowało, pomalowało płot czy podrapało w głowę), intencje (bo inna jest intencja krojącego człowiekowi brzuch lekarza, a inna robiącego to samo bandziora) oraz świadomość i dobrowolność czynu. Zabicie dziecka nienarodzonego zawsze będzie złem. Nigdy nie będzie raz dobre raz złe. Ale ocena konkretnego człowieka w różnych sytuacjach musi być inna. Grzech tego, który dopuścił się zła z lęku przed śmiercią (a więc brak było pełnej dobrowolności) będzie mniejszy niż tego, który popełnił zło przez nikogo i nic nie przymuszany...

J.