blondyna xD 11.04.2007 11:01

Szczęść Boże. Mam pewien problem, który wykańcza psychicznie.
Mam 14 lat kiedyś jakiś miesiąc temu miałam problem z masturbacją (...) wyspowiadałam się, znów zgrzeszylam, znów się wyspowiadałam... i teraz się wszystko zaczeło, moje sumienie zrobiło się niezwykle wrażliwe na ten grzech (...)

Odpowiedź:

Młodość ma chyba to do siebie, że łatwo wpada w skrajności, nie widząc różnych odcieni takiej czy innej rzeczywistości. Dojrzałość wyraża sie w umiarkowaniu. Żeby, z jednej strony, nie lekceważyć zła, a z drugiej, by wszędzie się go nie dopatrywać.

Zabiegi higieniczne miejsc intymnych, podrapanie się, nie są masturbacją. Katechizm podaje taką jej definicję: "dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności cielesnej". Z tej definicji widać, że ważna jest intencja, z którą się miejsc intymnych dotyka. Jeśli ktoś chce sie umyć czy podrapać nie ma mowy o grzechu. Nawet jeśli przy tej okazji dochodzi do jakiegoś odczuwania przyjemności. Bo nie w tym celu człowiek swoich miejsc intymnych dotykał.

Oczywiście nie można wykluczyć, że dla jakiegoś pokrętnie myślącego człowieka, troska o higienę stanie sie wymówką usprawiedliwiającą masturbację. Ale zasadniczo w sumieniu każdy potrafi różnice bez trudu dostrzec...

J.