Myszek 08.04.2007 13:17

Szcęść Boże!
Weszłam w związek z mężczyzną po rozwodzie, a sama jestem panienką. Moi rodzice oczywiście bardzo to przeżywają. Jestem katoliczką i czasami odzywa się moje sumienie, że popełniłam grzech. Kocham tego mężczyznę i chcę tworzyć z nim rodzinę, wiem że on nie może przystąpić do pewnych sakramentów co mnie bardzo boli. Mam dylemat, że nie będę mogła wziąć ślubu kościelnego, że krzywdze w pewiem sposób rodzinę, ale tak bardzo czuję się szcześliwa z Tą osobą, że pomimo przeszkód brnę dalej w ten związek. Czy ja popełniam starszny grzech,d ajać szczęscie mężczyźnie, któremu nie udało się w małżeństwie?Czy to, że akurat z nim jestem szczęśliwa, jest grzechem? Chciałabym uzyskać rozgrzeszenie, jeśli to co robię jest grzechem ciężkim. Mam nadzieje,że zostanie mi wybaczone to co czynie, ale czynie to z miłości.
Dziękuje z góry za odpowiedź.

Odpowiedź:

Ten mężczyzna ma już żonę. Wiążąc sie z nim popełniasz cudzołóstwo. Trwając w tym związku trwasz w cudzołóstwie. Nie możesz więc uzyskać rozgrzeszenia. Tak długo, jak długo będziesz trwała w tym związku...

J.