08.04.2007 07:07

W naszej parafi w Wielką Sobotę o 18 obchodzimy Zmartwychwstanie Jezusa a następnego dnia rano o 6 idziemy na rezurekcje, czyli tak jakby idziemy na dwa Zmartwychwstania, bo jak inaczej mam to ruzumieć, jedni idą w sobote wieczorem a inni idą w niedziele rano, a co jeśli ktoś idzie i w sobote i w niedziele (tak jak większość parafian). Czy w takiej sytuacji po sobotniej uroczystości mam się radować ze Zmartwychwstania i rano znów iść na zmartwychwstanie z tym samym nastawieniem co w przeddzień??

Odpowiedź:

No i na tym właśnie polega cały problem. Najlepiej by było, gdyby Liturgia Wigilii paschalnej rozpoczynała się późno wieczorem (choćby o 22) i trwała do godzin nocnych. Procesja rezurekcyjna miałaby miejsce na koniec. Nie byłoby wtedy tego rozdarcia.

Ale można też sobie wytłumaczyć, że najpierw świętujesz zmartwychwstanie (bo Pan Jezus zmartwychwstał w nocy), a podczas procesji fakt odkrycia pustego grobu...

J.