Bardzo proszę o odpowiedź. 04.04.2007 16:17

Odpowiadający napisał kiedyś, że czystość [także przedmałżeńska] ważna jest w przypadku zarówno kobiety, jak i mężczyny, że jest jednakowo ważna. Z drugiej strony w ST napisane jest, że kobieta za utratę dziewictwa mogła być ukarana śmiercią. Dlaczego mężczyzna, który nie dotrzymał czystości do dnia ślubu nie był w ten sposób karany, w ogóle nie był karany?

I drugie pytanie: czy to nie pewien rodzaj dyskryminacji, że istnieją zakony żeńskie, które przyjmują tylko dziewice, natomiast w przypadku zakonów męskich nie jest w zasadzie ważne, czy mężczyzna jest prawiczkiem? Tutaj chyba nie możemy mówić o równości...

Odpowiedź:

1. Nikt nie twierdzi, że w czasach Starego Testamentu kobiety i mężczyźni mieli równe prawa. Nie było ich choćby w kwestii tego, kto może zdecydować o oddaleniu współmałżonka. Ale przyczyn czysto fizjologicznych łatwiej ustalić, czy kobieta miała już mężczyznę, czy nie...

2. Żadna w tym dyskryminacja, jeśli ktoś zakładając zakon stawia jakiś wymóg. Nikt do pójścia do tego zakonu nie jest zmuszany. Istnieją zakony żeńskie, które przyjmują kobiety nie będące dziewicami. Gdy ktoś straci nogę nie ma pretensji do piłkarskich działaczy, że nie może występować w piłkarskiej reprezentacji Polski. Takie są reguły gry.

J.