A. 03.04.2007 11:47

Zastanawiam się gdzie przebiega granica między obmową a oszczerstwem, znesławieniem? Czy ubarwiając czasem zbytnio historie które opowiadamy popełniamy oszczerstwo? Ostatnio byłam zła na kolegę i opowiadałam o tym co mi zrobił ale nie pamiętam dokładnie co mowiłam, jednak wydaje mi się że mogłam trochę przesadzić...

Odpowiedź:

Obmowa to niepotrzebne mówienie prawdy. Złej prawdy o drugim człowieku. Oszczerstwo to kłamstwo. Ubarwianie jest kłamstwem grzechem w takim stopniu, w jakim ktoś przez naszą opowieść może odnieść mylne wrażenie o sprawie. Jeśli przy tym mówimy o kimś źle, rzeczywiście może to być oszczerstwo...

Przykład: jeśli opowiadając o jakieś imprezie twierdzisz, że ktoś był zupełnie pijany, gdy tymczasem wypił niewiele, to nie ma większego problemu, gdy ta przesada ma tylko nadać opowieści kolorytu. Zwłaszcza, gdy człowiek o którym mówisz stoi przy Tobie i może się bronić. Ale jeśli intencją jest zaszkodzenie drugiej osobie przez zrobienie z niej pijaka, to jest to już poważniejsza sprawa...

J.