dziadek43 28.11.2006 19:35
Mam kłopot. Mój spowiednik za tzw.pokutę wyznaczył mi: - bądź dobry dla każdego człowieka. Już później, w prywatnej rozmowie, stwierdził, że liczył na moją inteligencję, a teraz to chętnie zamieniłby "polecenie" na litanię do Św.Józefa.
Mój spowiednik w prywatnej rozmowie okazał niewątpliwie swoją "złoślowość", ale nie znalazłem w swoich książkach litanii do Św.Józefa... Jest taka? Czy też mój spowiednik (bardzo mądry "klecha") robi mnie "w konia"? A na dodatek - On wie - modlę się tylko do Boga.