Saherb 17.11.2006 00:18

Jeżeli horoskopy traktowane są jak zabawa to grzechu nie ma. A ja się pytam czy np. narkotyki można zażywać "dla zabawy"? Na pewno nie. Więc dlaczego Odpowiadający pisze tak na temat horoskopów i innych wróżb? Potem zaciera się ta granica między tym co jeszcze nie jest grzechem, a tym co już jest. Horoskopy też nie powinny być czytane "dla zabawy".

Odpowiedź:

To nie jest pytanie, ale opinia. Ale odpowiadający wyjaśni...

Kluczem zrozumienia sprawy jest wyjaśnienie że zwrot "dla zabawy" może określać bardzo różne sytuacje. "Dla zabawy" można zabić. I to jest złe. "Dla zabawy" można użyć narkotyków. I to też jest złe. "Dla zabawy" mężczyzna w kabarecie przebiera się za kobietę. Gdyby udawał kobietę na serio mówilibyśmy o jakimś złu. Ale w kabarecie jest to zabawa. "Dla zabawy" czy raczej "dla sportu" można też powalić przeciwnika na ziemie w zapasach. Też nie jest w tym nic złego.

Bo istotne jest to, co się naprawdę robi, a nie czy to nazwiemy to zabawą czy nie. Zabicie jest złem. Złem jest branie narkotyków. Złem jest udawanie kogoś innego, by kogoś oszukać, a nie po to, by się pośmiał. Grzechem jest bicie bliźniego, a nie uprawianie sportu. Grzechem jest wiara w horoskopy, a nie śmianie się z nich...

J.