27.08.2006 12:41

Nie wiem jak sobie poradzić z takim problemem: jestem grzesznikiem, i to przeszkadza mi stawać przed Panem w modlitwie. Głupio mi jak ktoś mnie zobaczy z Biblią w ręku - i skomentujeze modlę się, a żyję tak jak żyję... Albo może być jeszcze gorzej: ktoś patrząc na mnie stwierdzi, że nie warto zajmowąc się Chrystusem, skoro Jego uczniowie są tacy jak ja... Pamiętam że mnie samą zraża antyświadectwo ludzi, np. do różańca na długi czas zraziła mnie dewocyjna pobożnośc mojej Babci - nie odpowiada mi jej postawa, a różaniec mówi codziennie.

Odpowiedź:

Człowiek zawsze powinien robić to, co dobre. Modlitwa jest dobra. Więc nie oglądając się na innych módl się. Zwłaszcza, że możesz to robić w ukryciu. Myśl, że nie powinnaś się modlić, jest chyba szatańską pokusą. Bo w gruncie rzeczy uniemożliwia Ci zbliżenie się do Boga, a przez to i poprawę...

Trzeba tylko trochę pokory. Jeśli ktoś skomentuje Twoja postawę tak jak napisałaś, to możesz mu powiedzieć, że właśnie postanowiłaś coś ze sobą zrobić, a na efekty musi zaczekać... Koniecznie dodaj, że sam też powinien o swoją wiarę się zatroszczyć... Bo takie obrażanie sie na tych, którzy się modlą, niezbyt dobrze o wierze człowieka świadczy....

J.